ISSN 1505-6058

NR 32 PAŹDZIERNIK 2006 R.

CENA 1 ZŁ





 

 

Pedagogika na topie

NIC BYM NIE ZMIENIŁA 

Agnieszka Pakuła, absolwentka pedagogiki (studia I stopnia) 
w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamościu rozpocznie od października studia magisterskie na pedagogice resocjalizacyjnej w Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W WSZiA Agnieszka była bardzo dobrą studentką. Otrzymywała stypendium Ministra Edukacji za szczególne osiągnięcia w nauce. Aktywnie uczestniczyła w życiu naukowym uczelni, działała w Studenckim Kole Naukowym Młodych Pedagogów. 

- Czy jest to dla Pani sukces - studiować na UJ? 
- Dostanie się na wymarzone studia w Krakowie traktuję jako wielki sukces i przyznaję nieskromnie, że jestem z siebie dumna. Zwłaszcza, że konkurencja była spora a miejsc niewiele. 

- Czy egzaminy były trudne? 
- Rekrutacja odbywała się poprzez rozmowę kwalifikacyjną z zakresu resocjalizacji. Jednak komisja zadawała pytania również z innych dziedzin. Mnie np. zapytano o historię Chełma, z którego okolic pochodzę. Przyznam, że takie pytania były najtrudniejsze, gdyż były zadawane przez komisję całkowicie spontanicznie i równie spontaniczne były odpowiedzi. Oprócz tego zadano mi 3 pytania z resocjalizacji.

- Jak Pani ocenia poziom studiów licencjackich na kierunku pedagogika w WSZiA? 
- Uważam, że poziom kształcenia w mojej dotychczasowej uczelni jest wysoki. Przede wszystkim dlatego, że oprócz wiedzy teoretycznej, przekazywana jest wiedza praktyczna. Studenci mają szansę rozwijania swoich zainteresowań w różnego typu kołach naukowych, klubach, wolontariacie itp. Doświadczenia zdobyte np. przy pracy w wolontariacie są dla mnie bardzo istotne. Tej wiedzy nie da się wyuczyć z książek. 

- Który z wykładowców miał istotny wpływ na Pani zainteresowania?
- Każdy z wykładowców przekazywał coś cennego i rozwijał moją ciekawość otaczającego świata. Myślę, że ważną rolę odegrali prof. Halina Wantuła, która nauczyła mnie, że człowiek nigdy nie jest do końca stracony i że nawet najgroźniejszy przestępca może ujawnić odruchy dobra. Wymienić tu również chcę dr. Rejmana, którego podziwiam za zapał i energię, z jaką wykładał. Również Państwo Januszewscy ujęli mnie swoim profesjonalizmem i ogromną wiedzą. 

- Jakiego rodzaju zajęcia najbardziej się Pani podobały podczas studiów i dlaczego? 
- Najbardziej podobały mi się zajęcia z psychologii. Od dawna interesowałam się psychiką drugiego człowieka, lubiłam czytać psychologiczne książki. A na studiach miałam szansę rozwinąć moją wiedzę z tej dziedziny. 

- W jakim zawodzie się Pani widzi w przyszłości?
- Myślę, że po resocjalizacji jest sporo możliwości. Mam tu na myśli pracę np. w policji, świetlicach środowiskowych, zakładach karnych. Tam też będę szukała pracy. A dlaczego? Bo po prostu lubię i chcę pracować z ludźmi. 

- Gdyby cofnął się czas i ponownie wybierałaby Pani kierunek studiów i uczelnię... czy coś by Pani zmieniła? 
- Absolutnie NIC BYM NIE ZMIENIŁA. Studia w WSZiA były najwspanialszym okresem w moim życiu. Tutaj poznałam wielu mądrych i dobrych ludzi. Same studia pomogły mi zrozumieć samą siebie.

- Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów. 

Rozmawiała Małgorzata Bzówka

 

 

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel. 084 677-67-16.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.