ISSN 1505-6058

NR 31 CZERWIEC 2006 R.

CENA 1 ZŁ

 





Sukcesy absolwentów

SOCRATES - DUŻE MOŻLIWOŚCI I PRACA

Kamil Szczepanik na drugim roku studiów ekonomicznych pojechał do Irlandii w ramach programu Socrates Erasmus. Dzisiaj należy do kadry menedżerskiej w jednej z najlepszych firm przetwórstwa mięsnego w Irlandii Północnej.

Studia
Studia licencjackie z ekonomii zrobił w Wyższej Szkole Zarządzania
i Administracji w Zamościu, magisterskie (finanse i bankowość) w UMCS
w Lublinie. A był bardzo dobrym studentem. Studia w Zamościu ukończył z dwoma dyplomami: WSZiA i Athlone Institute of Technology. Oba z wyróżnieniem. Wyjazd podczas studiów w ramach Socratesa zadecydował o jego karierze zawodowej. Podczas pobytu w Athlone, zgłoszono się do niego z prośbą o tłumaczenie ogłoszenia. Później ten sam pracodawca zaproponował mu pracę sezonową podczas wakacji. Po studiach Kamil zdecydował, że wróci do Irlandii na dobre.
- Zajmuję się głównie rekrutacją ludzi do pracy. Przeprowadzam szkolenia, w dalszym ciągu robię tłumaczenia. Pomagam zaaklimatyzować się Polakom w nowej rzeczywistości – mówi o swojej pracy Kamil.

Praca
Irlandzka firma, w której pracuje Kamil, zajmuje się ubojem oraz rozbiorem wołowiny - Jeśli ktoś jada w Mc Donalds’ie, to jest bardzo prawdopodobne, że je mięso pochodzące z mojej firmy. Otrzymaliśmy niedawno nagrodę i miano „Dostawcy Roku” - podkreśla. Firma, w sumie ok. 300 pracowników, zatrudnia sporo Polaków. W 25-tys. miasteczku Coleraine, położonym 100 km od Belfastu, w którym mieszka Kamil, często słychać język ojczysty. To prężny ośrodek przemysłowy, z całym bagażem animozji religijnych i narodowych.

- Mój pracodawca miał problem z pracownikami irlandzkimi i zdecydował się na zatrudnianie Polaków. A ci z kolei są bardzo dobrymi fachowcami, chętnymi do pracy, bo zarobią dużo więcej niż w Polsce, ale z kolei trzeba im pomagać przy dokumentacji związanej z pobytem. Konta bankowe, zaplecze socjalne, podatki – to również moje obowiązki, wynikające z ich zatrudnienia – opowiada Kamil.

Kamilowi bardzo podoba się atmosfera pracy w przedsiębiorstwie. Irlandzki rynek pracy jest przyjazny dla pracownika. Szef pyta: „Co ci się nie podoba? I jak to możemy zmienić?”. A nie jak w Polsce: „Jak Ci się nie podoba, to możesz nie pracować”. Pracownik do szefa mówi po imieniu, w pracy panują koleżeńskie stosunki. Każdy wie, co ma robić. Gdy przychodzi ktoś nowy, jest wówczas pod opieką trenera, szkoleniowca, który stara się go dobrze przygotować do wykonywania obowiązków. Ale nie ma sentymentów. Jeśli ktoś pracuje źle, to mimo że jest „moim” kolegą, musi odejść.

Co dalej?
Kamil, po roku intensywnej pracy, przyjechał do Polski na urlop, żeby się ożenić. Jego przyszła żona Dominika to również absolwentka ekonomii w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamościu oraz UMCS w Lublinie. Za 5–7 lat planuje wrócić do kraju i jeśli będą takie możliwości, założyć własną firmę.

- Nie podoba mi się konsumpcyjny tryb życia, który tutaj funkcjonuje – Kamil znajduje małe minusy swojego pobytu w Irlandii Płn. 

- Pracować przez tydzień, żeby wydać to przez weekend? To nie dla mnie.

Małgorzata Bzówka

 

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.