ISSN 1505-6058

NR 31 CZERWIEC 2006 R.

CENA 1 ZŁ

 


dr Krzysztof Czubara




KONSTYTUCJA 3 MAJA W TRADYCJI POLSKIEJ

Podczas IV pielgrzymki Papieża Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1991 r., w warszawskiej katedrze św. Jana odprawiono nabożeństwo dziękczynne z okazji 200. rocznicy Konstytucji 3 Maja. W swoim przemówieniu pod znamiennym tytułem „Teraz naucz nas być wolnymi”, Jan Paweł II powiedział m.in.: „Dzisiaj staje wśród was syn tej ziemi, którego Chrystus powołał jako następcę św. Piotra na rzymskiej stolicy w naszych czasach. Przeżywa on tamto wydarzenie sprzed dwóch wieków równocześnie jako jeden z was. Tradycja 3 Maja należy do dziejów jego duszy, podobnie jak należy do dziejów duszy wszystkich Polaków. Nasze dzisiejsze wołanie: >>Naucz nas być wolnymi<< było aktualne wtedy, przed dwustu laty. Konstytucja 3 Maja stanowiła na nie odpowiedź zasadniczą. Wszyscy czujemy, jak jest ona aktualna dziś, po dwustu latach... Bogarodzico Dziewico! Ty, którą ośmielamy się od stuleci nazywać Królową Polski – w szczególności w dniu 3 maja! W tym świętojańskim sanktuarium stolicy, które przed dwoma wiekami słyszało Te Deum naszych przodków w dniu uchwalenia Konstytucji 3 Maja, stajemy dzisiaj, u progu III Rzeczypospolitej. Staje naród i parlament, prezydent państwa i rząd. Niech ta sama prawda i mądrość, jaka wyraziła się w majowej Konstytucji, ukształtuje dalszą przyszłość Rzeczypospolitej w duchu sprawiedli-wości i miłości społecznej dla dobra wszystkich ludzi i chwały Boga samego”.

Konstytucja uchwalona 3 maja 1791 r. była pierwszą w Europie, a drugą
w świecie (po amerykańskiej) ustawą zasadniczą, określającą podstawy ustrojowe państwa. Uchwalona przez posłów Sejmu Wielkiego, który obradował w latach 1788–1792, regulowała zarówno organizację władz państwowych, jak i prawa i obowiązki obywateli. Mieszczanie z królewskich miast uzyskali nietykalność osobistą, prawo nabywania dóbr ziemskich, dostęp do urzędów cywilnych, godności kościelnych i stopni oficerskich. Ustawa ułatwiała nobilitację mieszczan, a chłopi zostali przejęci przez Konstytucję „pod opiekę prawa krajowego”. Zapewniono wolność osobistą nowym osadnikom z zagranicy, a panów zachęcano do zawierania z poddanymi umów dotyczących nadawania im świadczeń.

W sprawach wyznaniowych, Konstytucja 3 Maja stała na gruncie tolerancji i pokoju religijnego oraz stanowiła, że religią panującą jest religia rzymskokatolicka. W Ustawie Rządowej czytamy m.in.: "Że zaś taż sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych warujemy".

Najbardziej radykalna reforma nastąpiła w organizacji władz państwowych. Konstytucja likwidowała podział kraju na Koronę i Litwę, wprowadzała wspólne wojsko i skarb, zwiększała znaczenie sejmu, znosiła zgubne liberum veto. Ustawa wprowadzała nadto zasadę dziedziczenia tronu i osobistej odpowiedzialności monarchy, który dzielić miał odtąd władzą wykonawczą z tzw. Strażą Praw, czyli rządem. Zarządzanie krajem powierzono w terenie komisjom porządkowym cywilno-wojskowym.

Warto pamiętać, iż wiele postanowień Konstytucji 3 Maja nawiązywało do idei zawartych w kodeksie Andrzeja Zamoyskiego. Opracowany pod jego kierunkiem tzw. "Zbiór praw sądowych na mocy konstytucji roku 1776 przez J.W. Andrzeja Zamoyskiego ekskanclerza koronnego ułożony..." nie naruszał zasadniczo praw szlachty, stwarzał natomiast lepsze warunki do rozwoju miast, łagodził poddaństwo chłopów i ograniczał pozycję Kościoła katolickiego w państwie. Kodeks Zamoyskiego spotkał się z ostrą i bezpodstawną krytyką ze strony szlachty i hierarchii kościelnej. Po jego odrzuceniu przez sejm w 1780 r., Zamoyski wycofał się z życia publicznego.

"Choć konstytucja majowa była owocem kompromisu między pomysłami króla a nieufnymi wobec >>monarchizmu<< przywódcami sejmu – pisała Zofia Zielińska – choć wynik tego kompromisu – zwłaszcza w punkcie
o Straży, w znacznej mierze pozbawionej atrybutów niezbędnych sprawnemu ministerium, nie zawsze był udany, Ustawa Rządowa tworzyła ustrój wolny od tych wad, które przez lata pozwalały tylko niszczyć i uniemożliwiały działania pozytywne. Sejm gotowy do obrad i podejmujący uchwały większością głosów odzyskiwał zdolność rzeczywistego decydowania o losach państwa”.

Konstytucja majowa miała być początkiem dalszych przemian ekonomiczno-społecznych i politycznych w Polsce, ale przetrwała tylko 14 miesięcy. Kres położyła jej obca interwencja. W wojnie polsko-rosyjskiej, wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja, walczono 18 czerwca 1792 r. pod Zieleńcami i 18 lipca pod nieodległą od Hrubieszowa Dubienką, gdzie bił się Tadeusz Kościuszko, przyszły przywódca insurekcji 1794 r.

Choć Konstytucja 3 Maja została unicestwiona przez zbrojną interwencję Rosji i Konfederację Targowicką w 1792 r., niektórzy jej twórcy, przebywający na emigracji w Lipsku: Hugo Kołłątaj, Ignacy Potocki i Franciszek Ksawery Dmochowski zdążyli jednak uroczyście uczcić pierwszą rocznicę jej uchwalenia. Udało im się opracować i potajemnie wydać we Lwowie, a po raz drugi w Warszawie, dziełko „O ustanowieniu
i upadku Konstytucji 3 maja”. W czasie powstania kościuszkowskiego nie nawiązywano do ideałów Konstytucji, a sama rocznica 3 maja przeszła bez echa. Po upadku powstania i trzecim rozbiorze Polski, kiedy nie wolno było wspominać o reformach i Konstytucji ani o ideałach 3-majowych, o sprawie odrodzenia narodowego i moralnego mówiono tylko podczas kazań w kościołach.

W okresie Księstwa Warszawskiego – jak pisze prof. Jan Ziółek - do Konstytucji 3 Maja nawiązywał w kazaniach m.in. ks. Franciszek Ksawery Szaniawski. „Przed kilkunastu laty najpiękniejsze prawa dla Polski w dniu 3 maja ustanowione były. Czyliż te wspomnienia nie ożywiają serc naszych najczulszą ku Bogu wdzięcznością?” - pytał ks. Szaniawski
w Warszawie, 3 maja 1810 r. Kazania o podobnej treści głosił także w okresie Królestwa Polskiego. W czterdziestą rocznicę uchwalenia Konstytucji, przypadającą na czasy powstania listopadowego, dzień 3 maja obchodzono uroczyście w wojsku i większości kościołów na prowincji, także w Zamościu. W Warszawie, ze względów sanitarnych (panowała tam wówczas epidemia cholery), uroczystości kościelne zaplanowane na 3 maja 1831r. zostały odwołane.

Po upadku powstania listopadowego, o kolejnych rocznicach ustanowienia Konstytucji 3 Maja przypominali członkowie Wielkiej Emigracji w Europie Zachodniej. Jeden z nich – nasz wielki poeta Adam Mickiewicz, pisał na łamach „Pielgrzymstwa Polskiego” 3 maja 1833 r., iż to „prawo wyjęte z serca wielkiej masy, nie czerni się tylko na papierze, ale żyje dotąd w pamięci, w życzeniach pokoleń; jest prawem żywym, zakorzenionym w przeszłości, mającym się rozwinąć w przyszłości”.

Ostatnie oficjalne obchody trzeciomajowe, mimo zakazów policji carskiej, odbyły się 3 maja 1861 r., w okresie powstania styczniowego. W warszawskich kościołach katolickich i żydowskich bożnicach odprawiono uroczyste nabożeństwa i śpiewano pieśni religijno-patriotyczne. Policja carska aresztowała wówczas wiele osób, szczególnie tych, które nosiły przy ubraniach kokardki w barwach narodowych albo chodziły po ulicach
w dawnych strojach polskich (np. nosiły czamarki).

W 1891 r., setną rocznicę uchwalenia Konstytucji świętowano na ziemiach polskich prawie wyłącznie w kościołach. W zaborze austriackim w Galicji, gdzie swobody były większe, obchody przybrały bardziej masowy charakter, a uroczystości trwały niekiedy dwa dni, tj. w sobotę
i niedzielę 2 i 3 maja. Najokazalej świętowano we Lwowie, a rocznicowe obchody odbyły się też m.in. w: Tarnopolu, Trembowli, Krakowie, Jarosławiu i Tarnowie. W zaborze pruskim dzień Konstytucji 3 Maja miał skromny i kameralny charakter. M.in. w Poznaniu, Miłosławiu, Tucholi, Gdańsku i Grudziądzu odbyły się rocznicowe nabożeństwa, a towarzystwa i instytucje polskie zorganizowały w swych lokalach odczyty. W zaborze rosyjskim święto Konstytucji było zakazane. Przypominano go tylko w czasie nabożeństw w kościołach. Natomiast na emigracji, w największych skupiskach Polaków, oprócz licznych nabożeństw, odbywały się parady i wieczornice. Największy, 10-tysięczny pochód trzeciomajowy przeszedł ulicami Nowego Jorku. Dopiero w 1906 r., po zniesieniu cenzury w okresie wyborów do pierwszej dumy rosyjskiej, obchodzono swobodnie dzień 3 Maja w Warszawie.

Szczególnie uroczyście świętowano 125. rocznicę ustanowienia Konstytucji w 1916 r. Mimo iż trwała wojna, a garnizony obcych wojsk stały w polskich miastach, odprawiano msze rocznicowe, a na kazaniach mówiono o tradycji 3 Maja. Np. w Lublinie wzniesiono ze składek obywatelskich pomnik z białego piaskowca szydłowieckiego i ustawiono go na Placu Litewskim przy zbiegu ulic, które otrzymały nazwy Kołłątaja i 3 Maja. Podobny pomnik stanął w 1921 r. w Tomaszowie Lubelskim.

Jak obchodzono trzeciomajowe święto w Zamościu w 1918 r., a więc jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, wiemy dzięki Stefanowi Pomarańskiemu. Ten wielki patriota, legionista, historyk, twórca „Teki Zamojskiej” i współwłaściciel wydawnictwa „Zygmunt Pomarański
i spółka” opisał uroczystości 3 Maja w broszurze wydanej w Zamościu
w 1918r. „Na ulicach odświętnie ubrane uroczyste kwestarki, corocznym zwyczajem zbierają grosz do grosza na Polską Macierz Szkolną, gdzieniegdzie stoliki z broszurami okolicznościowymi: o Henryku Dąbrowskim – Mościckiego i o Trzecim Maju – Stefana Polaka. Sklepy polskie zamknięte. Żydzi, jak zwykle, bojkotują święto narodowe i ostenta-cyjnie siedzą w drzwiach swoich sklepów. Balkony ubrane niedbale bądź wcale, jedynie domy państwa Kłossowskich (właścicieli apteki przy Rynku Wielkim – przyp. K.Cz.) i Czernickich (znanych zamojskich kupców – przyp. K.Cz.) wyróżniają się zielenią” – narzekał na mało żywiołowy charakter obchodów Pomarański. Choć ratusz zamojski tonął w zieleni i udekorowany był barwami narodowymi, tylko witryna Księgarni Polskiej Pomarańskich była stosownie ozdobiona. Pozostałe wystawy sklepowe niczym się nie wyróżniały.

W kolegiacie, wypełnionej przez młodzież obu zamojskich gimnazjów
i uczniów Seminarium Nauczycielskiego, mszę św. celebrował ks. Jan Jędrzejewski. Patriotyczne kazanie wygłosił ks. prefekt Józef Dąbrowski. "Konstytucja 3 Maja daje zapowiedź połączenia wszystkich stanów w imię obrony wspólnej Ojczyzny. Szlachcic butny, skrzętny mieszczanin
i przygnębiony kmiotek, mają stanąć pospołu do pracy odrodzeńczej. Jak długa i szeroka Polska, rozbrzmiewało w niej echo radości. Polska wraca do dawnej sławy i potęgi..." - mówił ks. Dąbrowski. Po nabożeństwie, ruszył spod kolegiaty pochód zorganizowany przez Józefa Leśniewskiego, redaktora „Nowin Zamojskich”. Przedstawiciele władz miasta, stowarzyszeń i organizacji oraz młodzież zebrali się przed ratuszem
i wysłuchali przemówień: Adama Sajkiewicza ze Straży Kresowej, Kazimierza Lewickiego, dyrektora Gimnazjum im. Jana Zamoyskiego oraz ks. Józefa Dąbrowskiego. Druga część uroczystości odbyła się w sali teatru „Oaza” w Domu Centralnym. Po przemówieniu dr. Tadeusza Mikułowskiego, dyrektora Seminarium Nauczycielskiego, uczniowie tej szkoły śpiewali patriotyczne pieśni i deklamowali wiersze, a nawet odegrali scenę więzienną z III części „Dziadów” Mickiewicza.

Rocznica Konstytucji 3 Maja stawała się z czasem coraz bliższa dla wszystkich Polaków. Nic więc dziwnego, że w Invocatio Dei, otwierającym pierwszą konstytucję odrodzonego państwa z 17 marca 1921 r., nawiązano bezpośrednio do Konstytucji majowej. W wolnej Polsce uznano tę rocznicę za święto państwowe. Po ponownym wybraniu Matki Boskiej Częstochowskiej na Królową Polski w 1920 r. przez Episkopat Polski
i wyznaczeniu Jej święta na 3 maja, święto państwowe splotło się ze świętem katolickim Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Od tego czasu obchodzono je uroczyście w samej Rzeczypospolitej, jak i za granicą - w krajach, gdzie były największe skupiska Polaków.

W czasie drugiej wojny światowej święto 3 Maja stało się okazją do zamanifestowania wobec okupanta, że Polska, choć uciemiężona, nadal żyje. „Biuletyn Informacyjny” – organ Służby Zwycięstwu Polski – Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej pisał w numerze z 3 maja 1940 r.: „W rocznicę, manifestującą żywotność, honor i wielkość narodu, chylimy czoła przed jego nieśmiertelnością i geniuszem odrodzeńczym, który sprawia, że po epoce klęsk wznosi się zawsze ku mocy, że żył odwiecznie i żyje pasją niepodległości i wielkości”. W Warszawie i w innych miastach polskie organizacje podziemne wywieszały narodowe flagi, plakaty i odezwy. Składano kwiaty pod pomnikami bohaterów narodowych.

Czasami sięgano po bardziej wyrafinowane metody. Np. 3 maja 1943 r. do tzw. „szczekaczki” – megafonu radiowego, na pl. Wilsona, w samym środku warszawskiego Żoliborza, podłączono radio nastawione na Londyn, skąd nadawano audycję 3-majową. Kiedy tłum warszawiaków ze wzruszeniem słuchał kończącej audycję pieśni „Boże coś Polskę”, wojskowi niemieccy słysząc uroczyste dźwięki z głośnika, z powagą salutowali. I nie jest to scena wyjęta z filmu o okupacji. To wydarzyło się naprawdę.

Święto Konstytucji 3 Maja obchodzono w oddziałach partyzanckich. Opis takiej uroczystości, która odbyła się 3 maja 1944 r., znajdujemy w „Dzienniku z lat okupacji” Zygmunta Klukowskiego. Zorganizowano ją na terenie obozu kursu strzeleckiego zamojskiego obwodu AK, którym kierował por. Stanisław Książek „Wyrwa”. Obóz znajdował się niedaleko Kawęczyna, na tzw. Łukaszowcu, na stoku dużego wąwozu, porośniętego lasem. Uroczystości rozpoczęły się o godz. 14. polową mszą św., którą celebrował ks. kapelan Wacław Płonka. Później przemawiał komendant „Wyrwa”. Następnie odbył się żołnierski obiad. Serwowano czerwony barszcz, bigos oraz rozmaite pieczywa i ciasteczka nadesłane ze Szczebrzeszyna.

Po II wojnie światowej, dzień 3 maja pozostawał oficjalnym świętem państwowym przez kilka lat. Rocznica konstytucji majowej została wpisana w ciąg demokratycznej i postępowej tradycji, do jakiej odwoływali się rządzący Polską komuniści. Okazało się jednak, że nazbyt uroczyste obchody trzeciomajowe zagroziły umniejszeniem rangi przypadającego dwa dni wcześniej Święta Pracy, obchodzonego niezwykle uroczyście w ZSRR i całym bloku sowieckim. Dlatego sekretariat Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej postanowił 4 kwietnia 1946 r. ograniczyć obchody święta 3 Maja jedynie do „zawodów sportowych, zabaw ludowych, odczytów publicznych, występów teatralnych” oraz nabożeństw, akademii i imprez kulturalnych. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego wydało w trybie pilnym zakaz wszystkich pochodów i demonstracji ulicznych. Polacy dowiedzieli się jednak o tym dopiero rankiem 3 maja i nie podporządkowali się zarządzeniom bezpieki. Demonstracja studencka w Krakowie została brutalnie stłumiona m.in. przez kawalerię Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i sowieckie samochody pancerne. Manifestujących studentów ostrzelano z karabinu maszynowego. Byli zabici i ranni. Do podobnych wydarzeń, choć nie tak tragicznych, doszło w kilkudziesięciu miastach Polski. W kilkunastu użyto broni palnej, np. w Gliwicach, Katowicach, Bytomiu, Łodzi i we Włocławku. Wg różnych źródeł, zginęło wówczas od 4 do ponad 20 osób, a ponad sto kilkadziesiąt zostało rannych. Kilka tysięcy osób wtrącono do aresztów i więzień (co najmniej 27 skazano na kary więzienia), a setki pobito.

W Zamościu, jak wiemy ze sprawozdania por. Mikołaja Lachowskiego, szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, mimo iż odbył się trzeciomajowy pochód, nie doszło do zamieszek. Osoby, które aktywnie uczestniczyły w organizacji święta 3 Maja, m.in. 12 pracowników zamojskiego radiowęzła, którzy nadawali z płyt hymn państwowy i audycje patriotyczne, poddano ścisłej obserwacji. Całkowity zakaz trzeciomajowych obchodów wprowadzono w 1949 r. Odtąd o święcie Konstytucji przypominali tylko duchowni, wygłaszający homilie w czasie uroczystości Królowej Korony Polskiej.

Pierwszą próbę wydobycia z niepamięci rocznicy Konstytucji 3 Maja podjęło w 1981 r. Stronnictwo Demokratyczne, które ustanowiło ten dzień także swoim świętem. W zamojskim ratuszu, w Sali Consulatus odbył się z tej okazji koncert muzyki polskiej w wykonaniu uczniów szkoły muzycznej, połączony z recytacją poezji patriotycznej.

Po przełomowym 1989 roku, rocznica Konstytucji 3 Maja stała się ponownie świętem państwowym. Uchwałę w tej sprawie przyjął sejm w 1990 r. Rok później w całym kraju uroczyście obchodzono dwusetną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Odbywały się liczne nabożeństwa, sesje naukowe i akademie. Zorganizowano specjalne wystawy. W Zamościu, w manifestacji patriotyczno-religijnej na Rynku Wielkim wzięło udział kilka tysięcy osób. Przemawiał wojewoda zamojski Janusz Różycki, a delegacje władz, związków zawodowych, zakładów pracy i szkół złożyły kwiaty przed tablicą pamiątkową marszałka Józefa Piłsudskiego. Później uroczystą mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. prof. bp Piotr Hemperek. Na zakończenie uroczystości wystąpiła orkiestra Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych. Po południu odbyły się biegi uliczne, a wieczorem uroczysty koncert w amfiteatrze.

Wyrazem trzeciomajowej tradycji jest także nazewnictwo ulic. Już w 1918 r. dotychczasową ulicę Powiatową na Starym Mieście w Zamościu przemianowano na ul. Hugona Kołłątaja, jednego z twórców Konstytucji. Nazwa ta przetrwała do dziś. W 1927 r., ul. Grodzka, główna ulica staromiejska, otrzymała nazwę 3 Maja. Zmieniono ją dopiero w kilka lat po wojnie, zapewne w 1949 r., z powrotem na Grodzką i tak się nazywa i dzisiaj, choć w latach 1958-82 zmieniono czasowo jej nazwę na Lenina. A ulicy 3 Maja w Zamościu nie ma.

dr Krzysztof Czubara


LITERATURA:
Tadeusz Adamek, Uchwalenie Konstytucji 3 Maja
w sztuce, (w:) Biały Orzeł wzlatuje w błękity…
3 V 1791, pod red. A. A. Witusika, Lubaczów 1990.
Czesław Brzoza, 3 Maja 1946 r. w Krakowie. Przebieg wydarzeń i dokumenty, Kraków 1996.
Elżbieta Later Chodyłowa, Tradycje obchodów święta Konstytucji 3 Maja wśród Polaków na emigracji – Norwegia, referat wygłoszony 3 maja 2003 r. w Oslo na uroczystościach trzeciomajowych.
Krzysztof Czubara, Polska wraca do sławy, „Tygodnik Zamojski”, nr 17, 29 IV 1998, s. 1, 5.
Jerzy Łojek, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja, Lublin 1986.
Andrzej Kędziora, Encyklopedia miasta Zamościa, Chełm 2000.
Zygmunt Klukowski, Dziennik z lat okupacji, Lublin 1959.
Ludwik Landau, Kronika lat wojny i okupacji, t. II, grudzień 1942 – czerwiec 1943, Warszawa 1962.
Zofia Zielińska, Ostatnie lata Pierwszej Rzeczypospolitej, Warszawa 1986.
Jan Ziółek, Tradycje narodowe Konstytucji 3 Maja (w:) Biały Orzeł wzlatuje w błękity… 3 V 1791, pod red. A. A. Witusika, Lubaczów 1990.
Tygodnik Zamojski, 1981, 1991.

dr Krzysztof Czubara
fot. j.c.

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.