ISSN 1505-6058

NR 31 CZERWIEC 2006 R.

CENA 1 ZŁ

 





Katedra Pedagogiki

BRUKSELA I MY

Czy spełniło się kiedyś Twoje marzenie? Gdyby pół roku temu ktoś powiedział nam, że jedno z naszych marzeń się spełni i że to będzie studiowanie za granicą, a do tego w stolicy Europy, nigdy byśmy mu nie uwierzyły! A jednak… marzenia się spełniają!

A wszystko zaczęło się w grudniu, kiedy to otrzymałyśmy wiadomość, że zakwalifikowałyśmy się do programu Socrates-Erasmus i że 6 lutego zaczynamy studia w Brukseli. W pierwszej chwili miałyśmy mnóstwo wątpliwości i myślałyśmy, że sobie nie poradzimy. Belgia kojarzyła nam się jedynie z małym państwem na mapie i z Atomium. Jednak po pewnym czasie stwierdziłyśmy, że to jest właśnie nasza „szansa” i jeśli nie spróbujemy, to będziemy tego żałować do końca życia.

3 lutego, z wielkimi walizkami, zaopatrzone w prowiant, dotarłyśmy
z Bożą pomocą do Studenthome w Vilvoorde (15 minut pociągiem od Brukseli). Tego dnia, wieczorem odbyła się uroczysta kolacja, podczas której poznałyśmy naszych przyszłych nauczycieli i całą naszą międzynarodową klasę. W pierwszym tygodniu byłyśmy na czterodniowym wyjeździe integracyjnym. Nie była to jednak typowa wycieczka krajoznawcza, do których byłyśmy przyzwyczajone w Polsce. Po pierwsze, podzieliliśmy się rolami. Gotowanie, robienie zakupów czy rąbanie drewna na opał to był nasz chleb powszedni przez te cztery dni. Trzeba bowiem zaznaczyć, że mieszkaliśmy w starym dworku, ogrzewanym jedynie przez dwa kominki. Nam przypadło sprzątanie po kolacji. W tak mało komfortowych warunkach zintegrowaliśmy się bardzo szybko. Podczas wyjazdu mieliśmy wiele zadań sprawnościowych do wykonania w dwóch grupach. Chodziliśmy z mapą i kompasem, więc musieliśmy współ-pracować, żeby dotrzeć na umówione miejsce. Grupa, w której byłyśmy, trzeciego dnia miała za zadanie wspinaczkę po skałach.

W drugim tygodniu pierwszego modułu tematem przewodnim naszych zajęć była szeroko rozumiana „kultura”. No i znowu musiałyśmy się przestawić na inny rodzaj pracy, ponieważ w Belgii studenci wykonują wiele prezentacji. I tak pierwsza nasza prezentacja była o Brukseli, druga o subkulturach, aż do ostatniej - o polskim systemie edukacji.

Drugi moduł był dla nas ciekawszy, ponieważ odwiedziliśmy wiele instytucji, starających się rozwiązywać problemy ludzi, którzy postanowili mieszkać w Belgii. Są to ludzie, którzy pochodzą z różnych państw, a co się z tym wiąże, z różnych kultur, mówiących w różnych językach, mających różne tradycje i obyczaje…

Najbardziej w pamięci utkwiła nam wizyta w Klein Kasteeltje, gdzie mieszkają obcokrajowcy, którzy oczekują na azyl w Belgii. Ludzie ci są jakby zawieszeni w przestrzeni, ponieważ nie mogą wrócić do ojczyzny, ale nie mają również pozwolenia na pobyt w Belgii. Stwarza to wiele problemów, a często i konfliktów pomiędzy mieszkańcami placówki.

Pod koniec marca zaczęliśmy trzeci moduł - o historii i sztuce. Podczas tych dwóch tygodni zwiedziliśmy wiele miast i ciekawych miejsc (Brugge, Ypres). Najbardziej jednak podobało nam się w Lueven – miasteczko studenckie, które odwiedziliśmy ostatnio (moduł 4), gdzie poznaliśmy szczegóły akcji „Mobile school” - pomoc dzieciom z ulicy, która w najbliższych miesiącach zacznie się również w Warszawie.

Wszystko to, co przeżyłyśmy i czego nauczyłyśmy się podczas tych 3 miesięcy, mogłoby być materiałem do napisania książki, ponieważ wszystko wydaje nam się bardzo ważne i cenne. Przez te trzy miesiące żaden dzień nie był podobny do poprzedniego, a więc każdy dzień był dla nas nowym wyzwaniem. Niestety, już niedługo, za kilka dni wrócimy do kraju. Wracamy jednak jako całkiem inne osoby, bo bogatsze o doświadczenia i wrażenia, których nigdy nie przeżyłybyśmy w Polsce, a co najważniejsze mamy teraz przyjaciół w całej Europie.

Aneta Koza
Dominika Kubiszyn
Studentki II roku pedagogiki

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.