ISSN 1505-6058

NR 30 MARZEC 2006 R.

CENA 1 ZŁ

 




Nowy kierunek studiów

RATOWNIK Z LICENCJATEM

Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu otrzymała uprawnienia do prowadzenia (siódmego z kolei) nowego kierunku o nazwie zdrowie publiczne.

Rozmowa z prof. dr. hab. nauk medycznych Krzysztofem Marczewskim, dziekanem Wydziału Fizjoterapii i Pedagogiki w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamościu.

- Jakiego rodzaju specjalistów przygotowują studia na kierunku zdrowie publiczne?

- Na tym kierunku w Polsce prowadzi się kilka specjalności. Podstawową, choć nie najbardziej popularną, jest administracja medyczna, drugim bardziej znanym jest ratownictwo medyczne, trzecim - kosmetologia z promocją zdrowia. Oczywiście możliwe jest też tworzenie innych specjalności. Warunkiem jest realizacja programu w zakresie zdrowia publicznego. W Zamościu najprawdopodobniej będziemy realizować wszystkie specjalności na poziomie licencjackim. W przyszłości absolwenci będą mogli kontynuować studia na poziomie magisterskim w zakresie zdrowia publicznego.

- Jak Pan Profesor widzi ich szanse na rynku pracy w Polsce i poza granicami?

- Nie jestem ekspertem w zakresie zatrudnienia, ale myślę, że nienajgorzej sobie poradzą na rynku pracy. Oczywiście, jeżeli Polska i Europa będą się rozwijać w przewidywalnym kierunku. W Polsce, dla ratowników medycznych problem wiąże się z wydaniem aktów wykonawczych do obowiązującej już ustawy o ratownictwie medycznym. Mimo że nie do końca można przewidzieć, czy nie pojawią się istotne zmiany w prawie, wszystko wskazuje na to, że wykonywanie zawodu ratownika będzie możliwe tylko dla osób z wykształceniem wyższym, co najmniej licencjackim.

- Czy ratownik medyczny (jedna ze specjalności proponowana na tym kierunku) powinien mieć wyższe wykształcenie?

- W nowym systemie udzielania pomocy ratownik będzie odgrywał coraz większą i coraz bardziej samodzielną rolę. Często będzie musiał podejmować istotne decyzje bez obecności lekarza czy nawet możliwości konsultacji z nim. To wymaga sporej wiedzy i to nie tylko czysto sprawnościowej, ale również tzw. ogólnomedycznej. Ofiara wypadku drogowego, coraz częściej jest również osobą dotkniętą wieloma innymi przewlekłymi dolegliwościami, np. nadciśnieniem, cukrzycą, chorobą wieńcową. Niestety, nie wystarczy zatamować krwawienie czy unieruchomić kończynę. Trzeba również pamiętać o możliwych zmianach ciśnienia, niedocukrzeniu czy zaburzeniach rytmu serca. Od ratownika wymaga się coraz więcej, dlatego wykształcenie wyższe wydaje się naturalne.

- Czy są jakieś wymierne badania stwierdzające, że promocja zdrowego stylu życia znacznie zapobiega chorobom?

- Tak, i to dość liczne. Np. duże badania amerykańskie i fińskie z przełomu tysiąclecia wykazały 30-50% szansę na zapobieganie cukrzycy w stanie bardzo zaawansowanych zaburzeń przemiany węglowodanowej. Zaprzestanie palenia ma oczywiste korzystne skutki zdrowotne, podobnie jak ograniczenie nadmiernego picia alkoholu. Ostatnio nieco wstydliwie wraca się do tematu wstrzemięźliwości seksualnej, jako bardzo ważnego czynnika hamującego rozprzestrzenianie nie tylko klasycznych chorób wenerycznych, ale również raka szyjki macicy. Tyle że promocja zdrowia i określenie co naprawdę jest zdrowym trybem życia też wymaga sporej wiedzy i po to są również nasze studia.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała
Małgorzata Bzówka

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.