ISSN 1505-6058

NR 30 MARZEC 2006 R.

CENA 1 ZŁ

 





Polska jako produkt turystyczny

Pracę pod tytułem „Analysis of the Belgian tourism market to Poland” poświęciłam przeanalizowaniu liczby przyjazdów Belgów do Polski od 1995 do 2004 roku, wysokości ich wydatków, celom ich podróży, a także długościom ich pobytów na terenie naszego kraju, co przedstawiłam na tle innych państw wchodzących w skład starej 15 UE. Praca zawiera także analizę oferty turystycznej biur podróży, ofertę środków transportu, którymi można dostać się do Polski oraz jak Polska jest promowana na terenie Belgii i co warto zobaczyć na terenie naszego kraju.

Lata 1995–1998 były latami optymistycznymi, biorąc pod uwagę wzrastającą liczbę turystów z Belgii, jednak od 1998 ich ilość zaczęła gwałtownie maleć, spadając ze 181 tysięcy w 1998 roku do 65 tysięcy w 2003. Rok 2004 przyniósł lepszy wynik, ponieważ nastąpił wzrost, jeśli chodzi o odwiedzających nasz kraj Belgów, o ok. 10%.
Belgia nie jest dla naszego kraju dużym rynkiem. Może dlatego nasze władze uważają, że nie należy inwestować zbyt dużych pieniędzy na promocję Polski na tym obszarze. Dodatkowo z rozmowy z panią Martą Rosner z Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) w Brukseli wynika, iż po wstąpieniu Polski do UE zamiast zwiększyć budżet tej organizacji na promocję, został on zmniejszony. Uważam, że Polski nie stać na takie lekceważenie potencjalnych klientów, zwłaszcza takich, jak Belgowie, których średnia długość pobytu przekracza średnią długość pobytu ogółu turystów w Polsce, ich wydatki zarówno na osobę, jak i na dzień pobytu również znacząco przewyższają wydatki ogółu turystów. Dodatkowo biorąc pod uwagę ilość wad i niedociągnięć, jakie turyści mogą napotkać w naszym kraju, tym bardziej powinniśmy docenić Belgów, ponieważ porównując ich do innych obywateli państw 15 UE są oni mniej krytyczni, co do kosztów zakwaterowania, jakości obsługi oraz poziomu bezpieczeństwa.

Z analizy środków transportów wynika, iż najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z usług SN Brussels Airlines, ponieważ podróż samolotem zabiera najmniej czasu, cena biletu w obie strony (o ile zostanie on wykupiony wystarczająco wcześnie) nie powinna przekroczyć 100 euro. Loty z Brukseli do Warszawy są przynajmniej 4–5 razy dziennie, a lokalizacja terminalu jest bardzo dobra. Jedyny minus to fakt, że bagaż nie może przekroczyć 20 kg, za każdy następny kilogram trzeba zapłacić 6–8 euro. Oferta ta jest bardzo konkurencyjna dla oferty LOT-u, ponieważ polska firma nie przewiduje żadnych promocji, ceny biletów są zwykle powyżej 120 euro, a standard świadczonych usług porównywalny.
Na rynku belgijskim działa około 40 biur podróży, które posiadają w swojej ofercie różne typy wypoczynku na terenie Polski. Jednak największymi graczami tej branży są Baltic Gateway Group, Polorbis, Eurocult, Thomas Cook, TUI.

O Baltic Gateway Group, Polorbis oraz Eurocult można powiedzieć, że są specjalistami w tej dziedzinie, pozostałe dwie firmy są największymi biurami podróży w Belgii. Reszta ofert przedstawianych przez biura podróży działające na tym terenie jest mało zachęcająca i bardzo często źle przygotowana. Niejednokrotnie utrudniony jest kontakt z przedstawicielem.

Ostatni rozdział mojej pracy poświęciłam zaprezentowaniu regionów Polski, które moim zdaniem warto odwiedzić i poznać, a które pomijane są w ofertach biur podróży, np. Zamość, Poznań, zabytki województwa świętokrzyskiego.

W wyniku rozmowy z panią Martą Rosner oraz w oparciu o przeprowadzoną ankietę, która miała na celu zbadanie opinii studentów oraz kadry akademickiej Katholieke Hogeschool Mechelen na temat Polski oraz wyjazdów do naszego kraju, wynika, iż praktycznie 90% z ankietowanych nigdy nie widziało reklamy Polski w mediach. Wielu z nich uważa wyjazd do Polski jako egzotyczną wycieczkę. Tak jak i my traktujemy wyjazd na wschód – jedynie, aby zwiedzić historyczne i zabytkowe miasta, ale w żadnym wypadku nie wypoczywać tam. Polska nie jest utożsamiana z krajem, w którym warto spędzić wakacje. Wiele wypowiedzi miało zabarwienie negatywne. Być może ma na to wpływ sytuacja nielegalnych pracowników z Polski pozostających na terenie Belgii oraz pojawiających się w telewizji belgijskiej materiałach prezentujących polski margines społeczny.

Uważam, że Polska powinna zmienić swoje podejście co do rodzajów promocji naszego kraju poza granicami. Nie ograniczać się jedynie do akcji doraźnych, takich jak kampania z polskim hydraulikiem czy pielęgniarką na czele. Polski rząd powinien także walczyć o równe prawa dla naszych pracowników za granicą, aby uniknąć konfliktów, takich, jaki mieliśmy m.in. w październiku 2006 w belgijskich zakładach spożywczych, kiedy zwolniono 5 belgijskich pracowników ze stałymi kontraktami, a na ich miejsce zatrudniono 10 Polaków. Dyrekcja firmy przyznała, że zatrudniła Polaków, bo byli tańsi. Takie sytuacje także rzutują na ocenę naszego kraju przez obcokrajowców.

Polska powinna zwiększyć nakłady na promocję, na modernizację obsługi turystycznej, aby coraz częściej cena oznaczała także jakość, na ułatwiony dla turystów dostęp do informacji. Rząd powinien dbać o dobro polskich pracowników poza granicami kraju oraz o kreowanie pozytywnego wizerunku Polski.[1]

Barbara Kolbus

Liczba przyjazdów Belgów do Polski w latach 1995 - 2004

[1] Opracowano w oparciu o:

- Concise Statistical Yearbook of Poland, Warsaw, 2005
- GUS
- Countries National Banks, 2003
- www.worldwide-tax.com
- Tourism in Belgium Product/Organisation/Policy
- www.mgip.gov.pl (Zagraniczna turystyka przyjazdowa)
- Badania Instytutu Turystyki
- www.wikipedia.pl
- Własne badania ofert biur turystycznych, rodzajów środków transportu oraz opinii Belgów

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.