ISSN 1505-6058

NR 29 GRUDZIEŃ 2005 R.

CENA 1 ZŁ

 





Historia II wojny światowej

OBOZY KONCENTRACYJNE WE WŁOSZECH

Niewielu osobom w Polsce jest znany fakt, iż na terenie Italii podczas II Wojny Światowej istniały obozy koncentracyjne: Ferramonti, Fossoli, Gries-Bolzano, Risiera di San Sabba.

1 września 1938 roku Rada Ministrów Królestwa Włoch zaaprobowała dekret, który zapoczątkował na terenie Italii prześladowania osób narodowości żydowskiej. W maju 1940 normy dekretu z 1 września 1938 zostały zaostrzone. Żydom zabroniono wykonywania wolnych zawodów, uczonym zakazano wstępu do bibliotek i archiwów, zaczęto odmawiać wydawania licencji na prowadzenie działalności gospodarczej. 25 maja 1940 roku, Żydom oraz obywatelom obcych państw odmówiono prawa do rezydencji na terenie Italii Południowej (z wyjątkiem Sycylii) i Centralnej. Dzień później, 26 maja, podsekretarz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Buffarini, poinformował szefa policji Arturo Bocchiniego, iż Mussolini pragnie, aby zostały przygotowane obozy koncentracyjne dla osób narodowości żydowskiej. W telegramie nr 442/36838 z 25 maja 1940 roku czytamy: "Ministerstwo nakazuje odmawiania Gminom Italii Centralnej oraz Południowej wydawania prawa do rezydencji obcokrajowcom oraz niektórym obywatelom włoskim. Wyżej wymienieni w nowych miejscach pobytu będą żyli na własny koszt z zakazem oddalania się i z obowiązkiem meldowania się raz dziennie miejscowym władzom. Niniejszym prosi się, aby w terminie do piątego czerwca przesłać wykazy osób przewidzianych do internowania"[1].

W dniach 27-31 maja 1940 roku zaczęto sporządzać wykazy "niebezpiecznych Żydów", przeznaczonych do osadzenia w obozach koncentracyjnych.15 czerwca 1940 roku, pięć dni po przystąpieniu Włoch do wojny po stronie Hitlera, prefekci Królestwa oraz kwestor Rzymu otrzymali rozkaz rozpoczęcia akcji rozstrzeliwania, aresztowania i wysyłania Żydów do obozów koncentracyjnych.

FERRAMONTI DI TARSIA

Największym z obozów włoskich - w którym przetrzymywano 523 obywateli polskich (najczęściej narodowości żydowskiej) z ogólnej liczby 4823 więźniów - był obóz w Ferramonti di Tarsia, prowincja Cosenza, region Kalabria. Sam obóz został wybudowany na wysokości 60 metrów nad poziomem morza, na stokach zamykających Valle del Crati, w odległości 6 km od centrum miasta Tarsia, 200 metrów od lini kolejowej Cosenza - Sibari, 6 km od stacji kolejowej Mongrassano-Cervicati. Okolice Ferramonti di Tarsia znane są z niezdrowego, malarycznego klimatu. Także brak dobrego połączenia drogowego - uniemożliwiający kontakt ze światem zewnętrznym, a przez to także i organizację ucieczki - był kolejnym czynnikiem, który zadecydował o wyborze tego miejsca na obóz koncentracyjny. Pierwszy transport więźniów przybył do obozu koncentracyjnego Ferramonti di Tarsia 20 czerwca 1940 roku.

Pierwszym komendantem obozu był komisarz bezpieczeństwa państwowego Paolo Salvatore. Urząd ten pełnił do 22 stycznia 1943 roku. Następnie obowiązki komendanta pełnił Leopoldo Pelosio. Po nim urząd przejął, aż do dnia rozwiązania obozu, tj. do 10 września1943, Mario Fraticelli.

Komendantem straży obozowej był Gaetano Marrari. Samą straż obozową stanowiło 10 funkcjonariuszy policji państwowej oraz 75 członków M. V. S. N. (Milizia Volontaria per la Sicurezza Nazionale - ochotnicza milicja bezpieczeństwa państwowego). Obóz bezpośrednio podległy był Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, Dyrekcji Generalnej Demografii i Czystości Rasy. Prawo wizytowania obozu posiadał miejscowy prefekt.

Przez okres jego funkcjonowania, w obozie uwięzione były 3823 osoby narodowości żydowskiej, obywatele obcych państw; bardzo nieliczną grupę stanowili Żydzi włoscy, osadzeni w obozie z powodu deklarowanego antyfaszyzmu[2]. Odbyły się cztery śluby: Koblitz Franz z Reischer Grete, Kron Eugenio z Feldmann Marią, Nathan Fritz z Damidt Erną i Turnschein Dawid (obywatel Polski, ur. 03.05.1908 w Drohobyczu) z Dobling Anną (Akt zawarcia małżeństwa został sporządzony 10.05.1946; Comune di Tarsia, Registro Atti di matrimonio 1946, parte II nr 7, Serie A).

Urodziło się 21 dzieci: Degen Jakob Moises, Friedmann Anna Itala, Goldberger Helena, Kellner Pietro Osias, Tussac Edna, Winkler Georg, Davidovic Judith, Halpern Giordana Aurelia, Johansen Giulio, Laufer Tommaso, Lebovicz Jan, Kleimann Elvira, Klein Jeannette, Kramer Moses, Ornstein Pietro, Steinbrecher Vera Graziella, Steiner Hermann, Weiss Silvia, Welles Leopoldo, Wesel Giuseppe.

Straciło życie, na skutek chorób i warunków panujących w obozie, 29 osób: Eller Giovanni, Goldstein Richard, Guen Erwin, Imergut Leo, Klar Rosa, Manheim Meilach (obywatelka Polski, ur. 25.09.1897 w Mościskach, rodzice: Chaim i Seigzer Jochwest, zm. 16.09.1942 w Ferramonti na raka płuc; Comune di Tarsia, Registro Atti di morte 1942, nr 28, parte I), Margoniner Sigfrido, Meitner Hugo, Muller Rudolf, Neumann Rudolf, Robitschek Adolfo, Rosemberg Massimiliano, Stern Jetti, Tsukalas Giorgio, Umek Andrea, Weiss Ilona, Welles Leopoldo, Blau Karl, Choinka Izrael (obywatel Polski, ur. 26.02.1894 w Warszawie, rodzice: Gerszon i Bloch Tauber; zm. 05.04.1943 w szpitalu w Cosenza; Comune di Cosenza, Registro Atti di morte 1943, nr 53, parte II, serie B), Fellner Eugenio, Fichmann Julia, Fischer Aurelia, Georgionakis Domenica, Halpern Giordana Aurelia, Stein Bela, Reinisch Ferdinand, Ungar Josef, Milih Francesco, Silberstein Ruth, Pruzan [Prużan] Girsz [Hirsz] (obywatel Polski, syn Leiba, lat 50. Zmarł w szpitalu w Cosenza 12.02.1941. Comune di Cosenza, Registro Atti di morte 1941, nr 26, parte II, serie B). Wśród przyczyn śmierci należy wymienić: choroby kardiologiczne (8 przypadków), zapalenie płuc (2), "przypadkowe" postrzały (5), zabiegi chirurgiczne (3), malaria (1), inne (10)[3].

Pierwszym więźniem, którego przysłano do obozu Ferramonti w dniu 20.06.1940 był Waldner Fryderyk, ur. 29.12.1885 w Wiedniu[4]. Natomiast pierwszym obywatelem polskim, który został zesłany do obozu w dniu 24.06.1940, był Mautner Ewald, ur. 21.12.1896 w Mostach, syn Juliana i Marii Henner[5].

Ze względu na malaryczny klimat, komendant obozu Paolo Salvatore, już w dniu 25.06.1940 zażądał przysłania 1400 kg chininy dla więźniów i członków załogi. Zasugerował również konieczność przeprowadzenia szczepień przeciwko tyfusowi oraz założenie stacji antymalarycznej. W odpowiedzi Salvatore Li Voti, inspektor generalny policji, napisał w dniu 08.07.1940, że jeśli w tych okolicach mogą mieszkać i pracować inni ludzie, to dla uwięzionych Żydów nie będzie się czyniło żadnych wyjątków. Tym bardziej, że wśród miejscowych mieszkańców nie stwierdzono jak dotychczas żadnego przypadku zachorowania na malarię[6].

W dniu 10.07.1940 został ogłoszony oficjalnie regulamin obozu:

  1. Nie wolno wychodzić z pomieszczeń mieszkalnych od godz. 21.00 do 7.00, aż do odwołania.

  2. Należy być obecnym na trzech apelach w ciągu dnia: o godz. 9.00, 12.00 i 19.00. Apele odbywają się na placu przed Komendanturą Obozu.

  3. Nie przekraczać granic obozu bez zezwolenia; granice obozu oznaczone są specjalnymi znakami.

  4. Nie wolno posiadać broni, paszportów, biletów kolejowych, biletów pocztowych, biżuterii i sum pieniężnych przekraczających kwotę 50 lirów. Dokumenty, biżuteria i pieniądze mają być zdeponowane w Komendanturze Obozu.

  5. Nie wolno posiadać aparatów fotograficznych oraz radiowych.

  6. Nie zajmować się polityką.

  7. Nie wolno czytać książek, gazet i czasopism w obcych językach bez specjalnego zezwolenia.

  8. Nie wolno pisać ani przyjmować korespondencji oraz paczek poza drogą oficjalną (tj. z pominięciem Komendantury). Wolno prowadzić korespondencję jedynie z najbliższymi członkami rodziny. Korespondencja z innymi osobami może być prowadzona jedynie po otrzymaniu specjalnego pozwolenia.

  9. Nie wolno grać w karty ani w inne gry, które mogłyby być przyczyną kłótni.

  10. Utrzymywać pomieszczenia w jak najlepszym porządku. W każdym pomieszczeniu mieszkalnym powinien być obecny dyżurny, który będzie zajmował się porządkiem oraz będzie odpowiedzialny za rzeczy pozostawione przez innych internowanych. Każdy starszy sali poda dzień wcześniej Komendantowi Milicji personalia dyżurnego i ewentualnych chorych. Osoby te zwolnione są z udziału w apelu.

  11. Dobrze się zachowywać i nie być przyczyną podejrzeń; zachowywać dyscyplinę.

  12. Przestrzegać wszystkich zarządzeń Komendantury Obozu.

  13. Przekraczający regulamin będą karani stosownie do obowiązującego prawa[7].
    Więźniowie byli zobowiązani do oddawania honorów wojskowych członkom załogi.

Warunki życia w obozie były bardzo ciężkie. Dzienną rację żywności stanowiło 150 gram chleba i talerz zupy. Dodatkowo jeden raz w miesiącu więźniowie otrzymywali: 2100 gram makaronu, 400 gram ryżu, 500 gram cukru, 80 gram mięsa, 4 litry oliwy[8]. Istniała możliwość zakupu dodatkowej żywności ze stołówki za kwotę 5 lirów dziennie[9]. Niewielu jednak więźniów mogło skorzystać z tej możliwości. Dniówka wypłacana za pracę wynosiła: 6,50 lirów dla mężczyzny, 2 liry dla kobiety, 2 liry dla dziecka. Od dnia 3 grudnia 1940 na mocy zarządzenia ministerialnego nr 442/29933 kwotę wypłacaną dla kobiet zmieniono na 6,50 lirów[10]. Rodzina złożona więc z trzech osób mogła otrzymać maksymalnie 10,5 lira, a od 3 grudnia 1940 - 15 lirów.

Do złych warunków klimatycznych oraz słabego wyżywienia, dołączają się bardzo złe warunki mieszkalne. Przetrzymywani zamieszkiwali drewniane baraki (deski o grubości 25 mm), zbudowane na podmurówce betonowej o wysokości 30 cm. Podłogę stanowiła polewa cementowa położona bezpośrednio na ziemi. Drzwi i okna pozostawiały wiele do życzenia. Każdy barak miał 268 m2 i przeznaczony był dla 12 rodzin liczących 3 osoby. Każda rodzina posiadała własną kuchnię. Toalety były wspólne dla wszystkich mieszkańców baraku[11]. Ponieważ okolice Tarsia, szczególnie Ferramonti, są terenami podmokłymi (w dolinie znajdują się trzęsawiska błotne, dodatkowo zasilane przez wodę spływającą z gór), wobec powyższego baraki przygotowane dla więźniów niewiele chroniły przed kaprysami pogody. W Kalabrii okres od połowy listopada do połowy kwietnia charakteryzuje się bardzo silnymi wiatrami (tereny górzyste w bezpośredniej bliskości morza) oraz intensywnymi opadami deszczu.

W lipcu 1941 roku zaczęły się pojawiać przypadki zachorowań na tyfus. Lekarz obozowy narzekał na brak miejsca, w którym mógłby odizolować chorych lub podejrzanych o tyfus. Brak było także strzykawek i igieł. Sama akcja szczepienia przeciwko tyfusowi została zatrzymana z powodu braku węgla. W tej sytuacji inspektor generalny bezpieczeństwa publicznego S. Li Voti zwrócił się z prośbą do dyrekcji generalnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o przeniesienie 856 więźniów z Ferramonti. W odpowiedzi zostały przysłane kolejne osoby w liczbie 106[12].

12.02.1942 roku do obozu zostali zesłani rozbitkowie (grupa 200 osób) ze statku "Pentcho", który przewoził 510 uciekinierów; 27.03.1942 przybyła do Ferramonti kolejna grupa 294 osób. Okręt "Pentcho" zatonął w okolicach bezludnej wyspy Camillanisi (Grecja). Po kilku dniach przebywania na wyspie, ocaleni z tragedii zostali uratowani przez włoski statek "Camoglio". Wśród rozbitków byli także Żydzi polscy. Warto w tym miejscu przedstawić relację jednego z uczestników tych wydarzeń - Ornstein Aleksandra, syna Heinricha i Ornstein Sary, ur. 13.03.1903 w Liptovskim Mikulasu [przywieziony do Ferramonti 27.03.1942] (Relacja za: F. Follino, Ferramonti un lager di Mussolini, Cosenza 1985, Ed. Brenner, s. 148. Tłum. z jęz. włoskiego: AJK).

Parowiec "Pentcho" wypłynął z Bratysławy 15.05.1940. Był to statek rzeczny o napędzie kołowo-bocznym. Nie był on absolutnie przygotowany do podróży morskiej. Jedynie silniki zostały zmienione na mocniejsze. Uciekinierzy pragnęli przepłynąć Dunaj, Porta Ferrea, Sulinę i następnie wpłynąć na Morze Czarne. Opływając wybrzeże Turcji i Dodecanesco [Dekapol], zamierzano dotrzeć do Palestyny. W Jugosławii, w okolicach Dobra, zostaliśmy zatrzymani z powodu braku pozwolenia i możliwości przepłynięcia takim statkiem przez Porta Ferrea. Po tygodniu otrzymaliśmy pozwolenie oraz jugosławiańskiego pilota. Po otrzymaniu prowiantu od miejscowej Wspólnoty Żydowskiej, przepłynęliśmy Porta [Ferrea] i popłynęliśmy w kierunku Sulina. W Sulinie uzupełniliśmy prowiant i wodę. Konsul Angielski w Sulinie przybył na nasz statek i orzekł nam, iż do Palestyny płyniemy nielegalnie; zostaniemy storpedowani, jeżeli zbliżymy się do brzegów Palestyny. Podróż trwała 6-8 miesięcy. W Cieśninie Bosfor Turcy nie chcieli nam dać wody: ani do picia, ani do silnika. W Dodecanesco [Dekapolu] dziesięciu z nas dowiedziało się, że silniki zepsuły się. Woda morska dostała się do maszynowni. Próbowaliśmy kontynuować podróż przy pomocy żagli zrobionych z prześcieradeł; tak dotarliśmy do Camillanissi [Grecja - przyp. AJK] - wyspy bezludnej, na której nie było wody do picia. W nocy udało nam się opuścić statek, zabierając resztki prowiantu. Następnego ranka okręt zatonął. Niektórzy z nas, pojedynczo lub grupami, kopaliśmy dołki w ziemi, aby w ten sposób spędzić noc. Następnego dnia znaleźliśmy źródło - woda była słona. Nie można było pić tej wody, jednak można było używać jej do gotowania. Prowiant kończył się - racje były coraz mniejsze. Nie było już żadnej nadziei na przeżycie - jedynie cud mógł nas uratować. Dwaj młodzieńcy oraz jeden marynarz skonstruowali tratwę i wyruszyli w poszukiwaniu pomocy - chcieli powiadomić jakikolwiek statek o naszej sytuacji. Piątego dnia przeleciał nad naszą wyspą samolot. Dzień później przyleciały trzy samoloty. Następnego dnia przypłynął włoski statek - zatrzymał się jednak daleko od brzegu wyspy. Kapitan przez megafon zapytał się nas, czy chcemy płynąć do Włoch. W pierwszej kolejności osoby starsze, dzieci i kobiety zostały ewakuowane do Rhodos okrętem Włoskiego Czerwonego Krzyża. Ja, oraz inni pozostali, w drugiej kolejności, zostaliśmy odtransportowani włoskim statkiem wojennym. Uciekinierów na statku "Pentcho" było 510.

11.07.1941 obowiązki kapelana osadzonych w obozie katolików podjął O. Callisto Lopinot OFMCap. O sytuacji panującej w obozie poinformował artykułem De apostolatu inter Hebreos in publicae custodiae loco cui nomen v. Campo di concentramento Ferramonti-Tarsia (Cosenza), "Analactea Ordinis Fratrum Minorum Capuccinorum" nr 60, Roma 1944, s. 70-75[13].

Jak zostało wspomniane na początku, w obozie Ferramonti przebywało 523 obywateli polskich, głównie Żydów. Były to osoby urodzone w Krakowie, Warszawie, Łomży, Wadowicach, Tarnobrzegu, Łodzi, Stanisławowie, Drohobyczu, Oświęcimiu i Poznaniu. Do Ferramonti przywożeni byli z więzień w Mediolanie, Florencji, Rzymu i Campagna; obywatele polscy znajdowali się w transportach z Ljubljany (Słowenia). Powodem zatrzymania było najczęściej posiadanie fałszywego paszportu; wiele osób zostało zatrzymanych podczas nielegalnego przekraczania granicy szwajcarsko-włoskiej lub włosko-francuskiej; dużą grupę stanowili obywatele polscy mieszkający od lat w Italii lub w Słowenii. Należy podkreślić, iż wśród polskich obywateli uwięzionych w Ferramonti, było wiele osób z wyższym wykształceniem (15 lekarzy), artystów, właścicieli fabryk, kupców i studentów; był także jeden rabin (Adler Naftali, syn Mojżesza).

Obóz został rozwiązany w dniu 10.09.1943 roku. 14 września 1943 roku przybyły z Sycylii wojska angielskie. Pozostali w obozie więźniowie, w większości przypadków, mogli powrócić do domu. Ci, którym nie dane było wrócić do swoich stron ojczystych - emigrowali do Izraela. Wielu więźniów - przed rozwiązaniem obozu - wysłanych zostało do innych obozów koncentracyjnych na Północy Włoch.

FOSSOLI

Obóz koncentracyjny w Fossoli (okolice Carpi, prowincja Modena) został powołany do istnienia dekretem Sztabu Generalnego w dniu 30 maja 1942 roku. Początkowo miał to być obóz jeńców wojennych.

Prace budowlane rozpoczęły się 18 czerwca 1942 roku. 21 lipca tegoż roku przybył pierwszy transport jeńców wojennych z Afryki: Anglicy, Australijczycy, Nowozelandczycy i Polacy. Obóz otrzymał oficjalną nazwę: Obóz Jeńców Wojennych nr 73 (Campo per Prigionieri di Guerra nr. 73)[14]. W roku 1943 rozpoczęto rozbudowę obozu; podzielono go na: Obóz Stary - Obóz Nr 1, oraz Obóz Nowy - Obóz Nr 2. Komendantem mianowany został pułkownik Giuseppe Ferraresi. W lipcu 1943 roku przebywało tu już ok. 5000 jeńców wojennych[15].

W tym okresie swojego istnienia obóz otoczony był podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego o wysokości 2 m. Ponadto co 50 m. znajdowała się wieżyczka strażnicza. Baraki więźniarskie (murowane) miały wymiary 32x6 metrów. W Obozie Nowym baraki były znacznie większe: 47x11,50 m. i 57x11,50 m. Były one zaopatrzone w umywalnie i toalety. W każdym baraku mieszkało od 250 do 320 osób. W nocy z 8 na 9 września obóz został otoczony przez Niemców. Dotychczasowego komendanta aresztowano, zaś wieźniów przewieziono do obozów koncentracyjnych w Niemczech[16].

30 listopada 1943 roku rozkazem nr 5 Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Społecznej Republiki Włoskiej (takie państewko, zwane również Repubblica Sal? lub Repubblica Sociale Italiana, zostało utworzone we Włoszech Północnych po uwolnieniu Mussoliniego przez spadochroniarzy niemieckich) rozpoczęto masowe aresztowania Żydów oraz osadzanie ich w obozach koncentracyjnych. Obóz Jeńców Wojennych nr 73 w Fossoli został ponownie otwarty w dniu 5 grudnia 1943 roku jako obóz dla Żydów. Komendantem mianowano kapitana Giuseppe Laudani z Policji Bezpieczeństwa RSI (Repubblica Sociale Italiana)[17].

W lutym 1944 roku zarząd nad Obozem Nowym przejęli Niemcy. Włochom pozostawiono zarząd Obozu Starego, w którym przebywali jedynie więźniowie polityczni. Wszystkich Żydów przeniesiono z Obozu Starego do Obozu Nowego i oddano pod zarząd niemiecki.

Obóz Nowy został przemianowany przez Niemców na obóz przejściowy (Durchgangslager). Żydów oraz więźniów politycznych wysyłano z tej części obozu do obozów koncentracyjnych w Niemczech albo w Polsce. Komendantami zostali mianowani Karl Titho i Hans Haage - SS-mani[18].
Osoby przeznaczone do deportacji z Obozu Nowego - Żydzi i więźniowie polityczni - były ściśle izolowane. Obowiązywał zakaz korespondencji i otrzymywania paczek. Także wzajemne odwiedzanie więźniów w blokach mogło się odbywać za specjalnym pozwoleniem; pozwolenia tego udzielano bardzo rzadko. Zanim nastąpiła deportacja, więźniowie musieli pracować przymusowo - była to często praca katorżnicza[19].

Pierwsze wywózki z Obozu Nowego miały miejsce w lutym 1944 roku i trwały do sierpnia tegoż roku. Dla przykładu, 19 lutego 1944 roku 150 osób zostało wywiezionych do obozu w Bergen-Belsen; 22 lutego 700 osób - do obozu w Oświęcimiu. Wywózka obejmowała także kobiety i dzieci. W sumie 2458 osób zostało deportowanych z powodów rasowych, zaś 2483 - politycznych[20].

Więźniowie oprócz pracy przymusowej, poddawani byli różnym torturom fizycznym i psychicznym. Do tego dochodził głód. 12 lipca 1944 roku zostało rozstrzelanych 67 więźniów żydowskich i politycznych[21].
W lipcu 1944 roku także Obóz Stary przeszedł pod zarząd niemiecki. Znajdujących się w tej części obozu więźniów albo zwolniono, albo wywieziono do prac przymusowych w Niemczech. Ostatnia deportacja miała miejsce w dniu 2 sierpnia 1944 roku. Od 6 sierpnia do 29 listopada obóz Fossoli pełnił rolę obozu tranzytowego dla przymusowych robotników[22] .

GRIES-BOLZANO

Powstanie obozu w Gries-Bolzano - Polizeillisches Durchgangslager - wiąże się z lipcem 1944 roku. Pierwszy transport więźniów - przywiezionych z obozu w Fossoli - nadszedł na początku lipca. Baraki zostały otoczone murem, na szczycie którego znajdowały się zwoje drutu kolczastego. Na każdym rogu muru umiejscowiona była wieżyczka wartownicza z karabinem maszynowym. Przez ten obóz przeszło 11.116 więźniów, z tego 1200 kobiet i 25 dzieci. Więźniami byli Żydzi oraz więźniowie polityczni przysłani z największych więzień północnej Italii; każdy z nich otrzymał numer oraz winkiel identyfikacyjny[23].

W październiku 1944 roku wybudowane zostały nowe baraki, które otrzymały kolejno litery od G do M. W ten sposób początkowa liczba osadzonych wzrosła z 1500 do 4000 osób[24].
Więźniów obowiązywał następujący regulamin:
5.00 - pobudka, toaleta osobista, śniadanie;
6.00 - apel na placu centralnym obozu (teren pomiędzy barakami A, B, C, izbą chorych i bunkrem karnym);
7.00-16.30 - praca w warsztatach obozowych lub poza obozem;
17.00 - obiado-kolacja i odpoczynek;
18.00 - apel wieczorny;
20.00 - powrót do baraków i zakaz ich opuszczania;
21.00 - cisza nocna.

Posiłek dzienny stanowiło 250 gram chleba i dwa talerze zupy jarzynowej25.

Oprócz słabego wyżywienia, w obozie panowało wiele chorób zakaźnych: tyfus, żółtaczka, dezynteria, dyfteryt i gruźlica. Lekarze obozowi pozostawali bezradni z powodu braku lekarstw26.

Więźniowie byli traktowani bardzo brutalnie ze strony SS-manów. Szczególnym okrucieństwem odznaczali się: Michael Seifert, Otto Sain i Elsa Lachert zwana przez osadzonych "Tygrysicą"27.

W okresie pomiędzy październikiem 1944 roku a lutym 1945 roku zostało wysłanych siedem transportów do Auschwitz-Birkenau (24.10.1944), Flossenburga, Mauthausen i Ravensbrick. Ostatni transport do Mauthausen odszedł w dniu 1 lutego 1945 roku. Więźniowie z tego transportu po trzech dniach podróży dotarli do Linz, skąd pieszo musieli dojść do Mauthausen28.

Według dokumentów w obozie Gries-Bolzano na skutek tortur i ciężkich warunków życia, zmarło 14 więźniów. Rozstrzelanych zostało 23 żołnierzy włoskich oraz 23 spadochroniarzy amerykańskich29 .

W obozie działała tajna organizacja więźniarska - Comitato di Liberazione Nazionale CNL (Komitet Wyzwolenia Narodowego). Dzięki kontaktom tej organizacji ze światem zewnętrznym, Włoski Czerwony Krzyż - po pertraktacjach z komendantem obozu - doprowadził do uwolnienia więźniów w dniach 29 i 30 kwietnia 1945 roku30.

RISIERA DI SAN SABA

Obóz w San Saba (okolice Triestu) - Polizeihaftlager 

  • był obozem zagłady; pełnił także funcje obozu przejściowego

  • transporty wysyłane były do obozów koncentracyjnych na terenie Niemiec i Polski. W październiku 1943 roku przybył do Triestu specjalny oddział SS, tzw. Einsatzkommando Reinhard (były to prawdziwe "szwadrony śmierci"). Na czele tego oddziału, liczącego 100 osób, stał Dietrich Allers. Wśród innych oficerów należy wymienić: Christiana Wirtha - lekarza, jednego z odpowiedzialnych za eutanazyjną akcję pod kryptonimem "T4"; Franza Reichleitnera i Franza Stangla - odpowiedzialnych za eksterminację Żydów w obozach w Treblince i Sobiborze. Jako siedzibę obozu, którego komendantem został mianowany Joseph Oberhauser, obrano budynki suszarni ryżu (risiera) w San Saba. Załogę stanowili SS-mani ukraińscy pod dowództwem Otto Stadie - "Kat Risiery" (il Boia di Risiera")31.

Jeden z budynków suszarni został przeznaczony na pomieszczenia dla więźniów, inne natomiast wykorzystano jako magazyny rzeczy zrabowanych. Na podwórzu zbudowane zostało krematorium - a właściwie przebudowane z pieca służącego do dostarczania ogrzanego powietrza do magazynów ryżu. Krematorium zostało połączone korytarzem z budynkiem posiadającym 17 cel o wymiarach 2x1,20 m - były to cele śmierci. W celach tych przetrzymywano głównie partyzantów jugosławiańskich oraz żołnierzy; poddawani oni byli wyrafinowanym torturom, po czym zabijano ich (używano do tego celu gazów spalinowych z samochodów; skazani na śmierć byli wieszani lub zabijani ciosem maczugi w kark). W sumie zostało zamordowanych w Risiera di San Saba 4000 osób32.

Żydów uwięzionych w Risiera di San Saba wysyłano najczęściej do Auschwitz. Ci, którzy nie nadawali się do transportu, byli zabijani na miejscu. Do 30 kwietnia 1945 (dzień ucieczki Niemców) przez obóz przeszło 15.000 osób. Należy wspomnieć, iż wśród więźniów, oprócz Żydów, byli Słoweńcy, Chorwaci i Włosi (z okolic Triestu, Gorizia i Istria)33. Dzisiaj Risiera di San Saba jest Narodowym Pomnikiem Męczeństwa.

Ks. prof. dr Artur J. Katolo
Papieski Wydział Teologiczny Włoch Południowych - Instytut Filozoficzno-Teologiczny w Cosenza.
Papieski Wydział Teologiczny "Bobolanum" w Warszawie


1) Tłum. z j. włoskiego A. J. Katolo, za: F. Folino, Ferramonti. Un lager di Mussolini, Ed. Brenner, Cosenza 1985, s. II, przypis nr 5. Tekst telegramu znajduje się w Archivio Centrale dello Stato - Roma, Ministero dell'Interno, Direzione Generale di P. S., Divisione AA.GG i RR, categoria M/4, b. 1.
2) Por. F. Folino, Ferramonti. Un lager di Mussolini, Ed. Brenner, Cosenza 1985, s. V-VI.
3) Por. tamże, s. VI-VII wraz z przypisami nr: 27, 28 i 29.
4) Por. tamże, s. 3.
5) Por. tamże, s. 4.
6) Por. tamże.
7) Tamże, s. 6-8. Tłum. z jęz. włoskiego Artur J. Katolo [AJK].
8) Por. tamże, s. 217.
9) Por. tamże, s. VI, przypis nr 23.
10) Por. tamże, s. VII, przypis nr 31.
11) Por. tamże, s. IV-V.
12) Por. tamże, s. XIII.
13) Por. tamże, s. 57.
14) Por. F. Sessi, Non dimenticare l'Olocausto, Ed. BUR, Milano 2002, s. 292.
15) Por. tamże.
16) Por. tamże.
17) Por. tamże, s. 292-293.
18) Por. tamże, s. 293.
19) Por. tamże.
20) Por. tamże, s. 293-294.
21) Por. tamże, s. 294.
22) Por. tamże.
23) Por. tamże, s. 294-295.
24) Por. tamże, s. 295.

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.