ISSN 1505-6058

NR 28 PAŹDZIERNIK 2005 R.

CENA 1 ZŁ

 





Polemika

STUDIA STUDIOM NIERÓWNE

Autorka tekstu “Studia studiom nierówne” opublikowanego w dodatku edukacyjnym gazety podkarpackiej “Super Nowości” dzieli uczelnie na państwowe i niepaństwowe. Oczywiście, w jej przekonaniu, uczelnie niepaństwowe wydają “jakiś” dyplom, w domyśle “gorszy”, kupiony za “często sporą gotówkę” i kształcą na kierunkach, “którymi rynek i tak jest przeładowany”.

Natomiast z zestawień kontroli Państwowej Komisji Akredytacyjnej (ogólnodostępnych na stronie internetowej) wynika, że uczelnie uzyskują pozytywne, warunkowe i negatywne opinie niezależnie od tego, czy są państwowe, czy niepaństwowe. Mało tego, w ramach jednej uczelni, która ma niepodważalną renomę w skali kraju, zdarza się, że kierunek otrzymuje “żółtą kartkę” (np. ocena warunkowa PKA kierunku etnologia na UJ w Krakowie). Oznacza to, że podział na państwowe (te bardzo dobre) i niepaństwowe (te bardzo złe) już dawno nie istnieje, a teza tak sformułowana jest stereotypem, nie mającym żadnego uzasadnienia.

Skoro dyplom uczelni niepaństwowej zdobyć łatwiej, bo wystarczy za niego zapłacić, to dlaczego po pierwszym roku na moim kierunku (administracja ze specjalnością europeistyka) zostało skreślonych ok. 20 proc. studentów? Okazało się, że po prostu muszą się uczyć i zdawać egzaminy.

Za dobry produkt o wysokiej jakości trzeba zapłacić często nawet duże pieniądze. To mobilizuje obie strony - uczelnię, która oferuje usługę, i studenta, który z niej korzysta. Student płacąc wymaga wysokiej jakości, mało tego, ma wpływ na jej stałe doskonalenie, poprzez np. system oceniania procesu dydaktycznego i wykładowców. U mnie w uczelni taki system działa od lat, bo szkoła ma certyfikat zarządzania jakością ISO 9001:2000. Czy w uczelni państwowej ktoś pyta studenta - czy jest zadowolony z warunków studiowania, programu czy w końcu - prowadzącego zajęcia? Mnie o to pytają - mam wpływ na to, w jakiej uczelni zdobywam dyplom.

Chciałbym odnieść się do jeszcze jednego zarzutu pani Małgorzaty Michny. W swoim artykule napisała “(...) masowo kształcące uczelnie prywatne, dostarczają fachowców, którymi rynek i tak jest już przeładowany”. Wśród kierunków masowych autorka wymieniła pedagogikę oraz zarządzanie i marketing. Moja uczelnia również kształci pedagogów. Za rok będą pierwsi absolwenci tego kierunku. Ale ta pedagogika jest ukierunkowana na profilaktykę społeczną i resocjalizację. Za kilka lat moi koledzy, specjaliści z tego zakresu, będą zajmować się “ciemną stroną” społeczeństwa, młodzieżą z marginesu społecznego. Bieda potęguje problemy z przestępczością. Czy wg Pani Redaktor mamy się temu biernie przyglądać?

Tekst “Studia studiom nierówne” ma świetny tytuł. Rzeczywiście, tak jest - studia studiom nierówne, a generalizacja i uogólnienie, które zostało zastosowane przez dziennikarkę, bardzo krzywdzi wszystkie te uczelnie, niezależnie - państwowe czy niepaństwowe - które dbają o jakość kształcenia i studentów.

Grzegorz Gęborys, przewodniczący
Rady Samorządu Studentów
Wyższej Szkoły Zarządzania
i Administracji w Zamościu

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.