ISSN 1505-6058

NR 28 PAŹDZIERNIK 2005 R.

CENA 1 ZŁ

 





Z notatnika młodego Ukraińca

POLSKA DALEKA I BLISKA

Każdy, kto przyjeżdża do obcego miasta, od razu zauważa różnice miedzy swoim ojczystym krajem a nim. Tak i my, przyjechawszy do Zamościa, zobaczyli dużą różnicę między mentalnością, poglądem na świat i sposobem życia.

Oto niektóre z różnic jakie mam, jak o obcokrajowcom byli oczywiste. Nastolatki w Polsce idą do uniwersytetu w wieku 20 – 22 lata, natomiast u nas ten wiek składa 17 lat, i w porównaniu z Polakami my wyglądamy dziećmi. Bardzo podziwił nas fakt, że w Zamościu odbywają się jedni z najbardziej krwawych bójek w całej Polsce, miedzy kibicami drużyn „Motor” Lublin i „Hetman” Zamość. Oprócz tego fany „Motora” mają żółto – błękitną flage, a dlatego Ukraińcom z ich nacjonalną flagą w Zamościu lepiej nie pojawiać się. Martwi i to, że niektóre Ukraińcy, w pogoni za lepszym życiem tracą swoją tożsamość i stają na połowe Polakami, a wtedy zaczynają odzywać się o Ukrainie, jak o kraju bydła i chamstwa. W polskiej leksyce można wyodrębnić taką warstwę słów, jak kulturne przekleństwa, które używają wszyscy w niezależności od wieku czy położenia w społeczeństwie. Nowe miasto zadziwia swymi kolorowymi blokami. Oni są wymalowane we wszystki kolory tęczy. Polskie „imprezy” całkowicie odróżniają się od ukraińskich „pjanok”. Tutaj młodzież chociaż pije bardzo dużo, ale w tym stanie z nimi można porozmawiać na kulturne tematy, a potem w bójkę nie idą nie talerze, nie krzesła albo jedzenie. Chociaż z każdej zasady są wyjątki. Jest także pytanie z którym zwracają się do każdego Ukraińca, ono brzmi: „Czy masz ukraińską wódkę?”. Bogate życie w Polsce, ze względu Ukraińców, jest nieco przesadzone. W Polsce, szczególnie we wschodnich województwach, kwitnie bezrobocie.

Polska przyjęła nas bardzo dobrze. Szczególnie zagościnność i cierpienie chcemy podziękować Mieczysławowi Kowerskiemu, Małgorzacie Bzówce i Piotrowi Linkowi, a także wszystkim pracownikom działu marketingu i dziekanatu.

Na naszą opinię, życie w Polsce jest bardzo wesołe i interesujące, ale nie powinniśmy upatrywać w nim ideału i przykładu do naśladowania.

Bohdan Prystupa

Autor tego tekstu jest studentem pierwszego roku administracji dziennej. Jest narodowości ukraińskiej. Ma 17 lat. Taki tekst napisał po odbyciu 10 – dniowego kursu języka polskiego. Redakcja zachowała orginalną składnię i pisownię tego tekstu, gdyż poprawianie go nie przyniosłoby pożądanego efektu. A efekt jest rzeczywiście zaskakujący. Tak Polaków, Polskę i Zamość postrzega nasz młody przyjaciel.

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.