ISSN 1505-6058

NR 28 PAŹDZIERNIK 2005 R.

CENA 1 ZŁ

 





2005 - Rokiem Zamościa

PIERWSZY...

W tym roku przypada 400. rocznica śmierci Jana Sariusza Zamoyskiego (1542 - 1605), Kanclerza i Hetmana Wielkiego Koronnego, założyciela Zamościa, wybitnego polityka, stratega i dowódcy wojskowego. Wielkiego mecenasa nauki i kultury, fundatora zamojskiej Katedry i Akademii Zamojskiej. Człowieka gruntownie wykształconego, o wszechstronnych zainteresowaniach naukowych i kulturalnych, utrzymującego kontakty z elitą naukową i kulturalną ówczesnej Europy. Jednym słowem - człowieka Renesansu - w pełnym tego słowa znaczeniu.

Genealogia i młodość

Ród Zamoyskich wywodzi się z Szarzyna z Ziemi Sieradzkiej. Pierwotnie nosili nazwisko Sariusz (z łac. sarius, spolszczone - szary). Pieczętowali się herbem Koźlerogi. Za zasługi w bitwie z Krzyżakami pod Płowcami (1331 r.), jednemu z nich, Florianowi Szaremu Władysław Łokietek miał nadać herb “jelita”, jako że z poprzedniego herbu miał sobie szydzić sąsiad. Jeden z jego potomków Tomasz z Łaźnina (zm. ok. 1473 r.) zamieszkał we wsi Zamoście (obecnie Stary Zamość). Jego synowie zaczęli się nazywać Zamoyskimi, a wnuk Stanisław Zamoyski (1519-1572) był właścicielem Żdanowa, Skokówki, Kalinowic i połowy Pniowa oraz Tworyczowa i Łętowni (dziś Kitowa). Z kolei jego synem był najsłynniejszy z rodu Zamoyskich, Jan Sariusz Zamoyski, który urodził się 19 marca 1542 r. w Skokówce (obecnie osiedle Zamczysko w Zamościu).

Rodzina przewidziała dla niego stan duchowny. Jednak konieczność dziedziczenia powiększającej się fortuny spowodowały, że plany te uległy zmianie. W 1551 r. jego ojciec przeszedł na kalwinizm i w takim duchu był wychowywał syna. Kiedy ten miał 12 lat, zmarła mu matka. Początkowe nauki pobierał w Krasnymstawie, a następnie studiował na Sorbonie w Paryżu i w Strassburgu (gimnazjum Jana Sturma) i w założonym w 1222 r. uniwersytecie w Padwie, na wydziałach prawa i nauk wyzwolonych. Tutaj Jan Zamoyski nawrócił się na katolicyzm, co jedni jego biografowie tłumaczą jako posunięcie typowo taktyczne, które z religii katolickiej miało uczynić jedno z narzędzi do osiągnięcia kariery, a drudzy interpretują je jako przemianę duchową pod wpływem lektury Pisma św., pism ojców i doktorów Kościoła. W świetle całokształtu jego życia, ta druga wersja wydaje się być bardziej prawdopodobna.

Jan Zamoyski wśród społeczności akademickiej cieszył się dużym autorytetem. 13 września 1561 r. został wybrany reprezentantem (konsyliarzem) nacji polskiej we władzach uczelni, a 4 sierpnia 1563 r. został wybrany na rektora uniwersytetu prawników. W tym roku ukazała się też jego pierwsza rozprawa: De senatu Romano libri duo. Jako rektor wykazał się dużą aktywnością, wydając drukiem statuty akademickie, troszcząc się o wysoki poziom studiów oraz warunki bytowe studentów. Jego zasługi upamiętniono tablicą pamiątkową, wmurowaną 1 IX 1564 r. w krużgankach uczelni. Uzyskał tytuł doktora prawa świeckiego i kościelnego.

Polityk

W 1565 r. wrócił do Polski, gdzie przez siedem lat był sekretarzem króla Zygmunta Augusta. Należał do najbliższych doradców króla, m.in. w czasie Unii Polsko-Litewskiej w 1569 r. w Lublinie. Uporządkował Archiwum Koronne, przez co zdobył dużą wiedzę o funkcjonowaniu państwa i jego prawa. Za wierną służbę otrzymał od króla starostwo zamechskie oraz bełskie. Po bezpotomnej śmierci Zygmunta Augusta (1572 r.), ostatniego z Jagiellonów, Zamoyski jako “trybun ludu szlacheckiego” był gorącym orędownikiem wolnej elekcji, czyli wyboru króla przez szlachtę. Podczas elekcji króla w 1573 r. był przeciwnikiem wyboru Habsburga. Popierał natomiast kandydaturę francuskiego królewicza Henryka Walezego. Był członkiem delegacji, która wyjechała do Francji po nowo wybranego króla. Dzięki erudycji i wielkiej osobistej kulturze, zdobył sobie wielki autorytet, zarówno u króla, jak i jego otoczenia. Był jednym ze współojców chrzestnych księżniczki lotaryńskiej, siostrzenicy Walezego.

Po abdykacji króla Henryka Walezego i jego ucieczce z Polski, Zamoyski doprowadził w grudniu 1575 r. do wyboru na królową Anny Jagiellonki, siostry Zygmunta Augusta, której za męża wyznaczono Stefana Batorego, który 1 maja 1576 r. został ukoronowany na króla Polski. Zamoyski stał się jego bardzo bliskim współpracownikiem, współtwórcą i realizatorem polityki wschodniej Rzeczypospolitej, czego przykładem była kampania moskiewska w latach 1579-1582, w czasie której na drodze dyplomatycznej doprowadził do korzystnego dla Polski rozejmu z Rosją i zwrotu przez nią Inflantów. Poskromił intrygi Zborowskich przeciwko sobie i królowi, skazując w 1584 r. roku na śmierć Samuela Zborowskiego.

Ciągle rósł prestiż Zamoyskiego oraz nieustannie powiększała się jego fortuna. Król mianował go: podkanclerzem (1576 r.), następnie kanclerzem (1578 r.) i hetmanem wielkim koronnym (1581 r.). Po nieoczekiwanej śmierci króla Stefana Batorego (12 XII 1586 r.), doprowadził do wyboru Zygmunta III Wazy, rozprawiając się z pretendentem Habsburgów do tronu, Maksymilianem, i zawierając korzystny dla Polski traktat z Austrią. Odsuwając zagrożenie tureckie, przywrócił Rzeczypospolitej jako lenno Mołdawię i Wołoszczyznę. Ponownie odzyskał Inflanty, tym razem z rąk szwedzkich. Uważany za “wicekróla Polski”, swoją sławą i potęgą, stanowił nawet zagrożenie dla autorytetu królewskiego. Zmarł na atak serca 3 czerwca 1605 r. i został pochowany w podziemiach wybudowanej przez siebie Kolegiaty w Zamościu.

Dowódca wojskowy

Jan Zamoyski przeszedł do historii jako dowódca wojskowy, który nie przegrał żadnej, z wielu stoczonych przez siebie bitew. W 1575 r. odparł atak Tatarów na wschodnie rubieże Rzeczypospolitej. Dwa lata później uśmierzył bunt mieszczan gdańskich, którzy nie chcieli uznać elekcji Batorego na króla Polski. Szczególną sławę zdobył w czasie wyprawy przeciw Moskwie, kiedy to zdobył Połock (1579 r.), Wieliż, Wielkie Łuki, Zawłocie (1580 r.). Przez pół roku oblegał Psków (1581-1582), najpotężniejszą twierdzę Rosji, co zmusiło cara Iwana Groźnego do zrzeczenia się Inflant. Ceną tego sukcesu Zamoyskiego była krwawa danina jego żołnierzy. Uczestnik tej kampanii, ks. Piotrowski pisał: “Większa część wojska wymarła, trzecia część chora leży: tym co, co zostali, od mrozu nosy, nogi odpadają. [...] Pan Bóg tedy niech będzie pochwalon, że dał taką wytrzymałość, która sama wycisnęła na nieprzyjacielu ten pokój”.

I wreszcie w listopadzie 1587 r. Zamoyski uniemożliwił arcyksięciu Maksymilianowi Habsburgowi, ogłoszonemu królem Polski, objęcie stołecznego Krakowa. W niedzielę 24.01.1588 r. stoczył z nim półgodzinną, niezwykle krwawą, ale zwycięską bitwę pod Byczyną, w której po obu stronach zginęło 3 tys. żołnierzy. Maksymilian dostał się do niewoli. Był więziony w Zamościu i Krasnymstawie. Poza tym Zamoyski toczył w 1594 r. zwycięskie bitwy z Tatarami, w 1600 r. pod Bukowu k. Ploeszti (obecnie Rumunia) z dwukrotnie liczebniejszą armią Michała Walecznego, a w latach 1601-1602 ze Szwedami, zdobywając Wolmar, Felin, Biały Kamień. W październiku 1602 r. niepokonany hetman przekazał dowództwo nad wojskiem Janowi Karolowi Chodkiewiczowi (1560-1621).

Fundator Zamościa

Akt lokalizacyjny miasta, które pierwotnie nazywało się “Zamoście nad Wieprzem” został ogłoszony w Niedzielę Przewodnią, 10.04.1580 r., w Jarosławcu (k. Zamościa). Zamość budowany w stylu renesansowym w planach hetmana miał być ostoją polskości i katolicyzmu na tych terenach i centrum życia gospodarczego, naukowego i religijnego. Już w 1596 r. Bonifacy Vanozzi, sekretarz legata papieskiego, pisał: “to miasto przez P. Kanclerza z fundamentów wystawione jest piękne, ozdobne i w guście włoskim. Domy ma dobre w teraźniejszym sposobie po większej części murowane”. Miasto posiadało nowoczesne fortyfikacje, których nie mogły później sforsować wojska Chmielnickiego (1648 r.) i szwedzkie w czasie “potopu” (1656 r.). Jego “głowę” stanowił pałac ordynata, a płuca kolegiata jako centrum życia religijnego oraz akademia z drukarnią jako centrum oświaty i kultury. Vanozii zapisał: “Murują teraz kościół wspaniały piękny, wewnątrz i zewnątrz dobrze ozdobiony. Ten kościół będzie kolegiatą”. Marzeniem hetmana było, by kolegiata stała się katedrą, a Zamość miastem biskupim.

Kolegiata była wotum za zwycięstwa odniesione przez hetmana w licznych bitwach, w tym także z Moskwą. Jej budowa została ukończona w 1598 r. Bywa porównywana z kaplicą Zygmuntowską na Wawelu, jako pomnik chwały jej fundatora. Rosjanie pośmiertnie zemścili się na hetmanie, oszpecając w latach dwudziestych XIX w. tę wspaniałą świątynię, przez jej przebudowę, skucie niezwykle kunsztownych ozdób kamiennych, usunięcie niewygodnych dla nich inskrypcji. Tym niecnym dziełem kierował Francuz, gen. Jan Malletski (1777-1846). Założona w 1594 r. Akademia Zamojska miała być “szkołą obywatelską”. W wydanej z racji otwarcia akademii “Odezwie do Polaków”, pisał o niej: “Ty będziesz ukochanej mej Ojczyzny podporą”. Natomiast z aktu fundacyjnego, z 5.11.1600 r., pochodzi słynne zdanie: “takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Ważną rolę odgrywała również założona przy akademii biblioteka, w której gromadzono księgi i rękopisy zakupywane w całej Europie.

Zamoyski założył także Tomaszów oraz wiele miast i wiosek na Podolu. W ciągu ponad trzydziestu lat, ze skromnego szlachcica, stał się posiadaczem największego majątku w Rzeczypospolitej. W 1589 r. za przyzwoleniem sejmu założył dla swoich dóbr Ordynację, która uniemożliwiała ich podział (majątek miał dziedziczyć najstarszy potomek męski). Zwana była nawet “Państwem Zamojskim”. Posiadała własne wojsko i sąd. W 1605 r. jej obszar wynosił 3710 km2. Oprócz niej Zamoyski miał liczne dobra położone od Dniestru do Malborka. W sumie czerpał dochody z majątków o powierzchni 18 tys. km2, co odpowiada obszarowi współczesnej Belgii. Ordynacja została zlikwidowana na mocy dekretu PKWN o reformie rolnej z 6.09.1944 r.

Humanista

Zamoyski był człowiekiem wszechstronnie uzdolnionym i wykształconym. Znał się nie tylko na sztuce wojennej, ale także na teorii architektury, muzyce, plastyce, teatrze, poezji. Głównym architektem Zamościa był Włoch z Padwy, Bernardo Morando (ok. 1540-1600/1). Jednak wszelkie projekty były w detalach uzgadniane z Zamoyskim i twórczo przez niego uzupełniane. Zamoyski był gorliwym katolikiem, ale z szacunkiem odnosił się do innych wyznań i religii. W 1585 r. zezwolił Ormianom na osiedlanie się w Zamościu, w 1588 r. - Żydom sefardyjskim, 1589 r. - Grekom, a także innym nacjom. Mniejszościom religijnym zezwalał na budowanie świątyń. Do innowierców wypowiedział znamienne słowa: “Kiedy by to mogło być, abyście wszyscy byli papieżnikami, dałbym za to połowicę zdrowia mojego, żebym drugą połowicą żyjąc, cieszył się z tej świętej jedności. Ale jeśli kto wam gwałt będzie czynił, dam wszystko zdrowie przy was, abym na tę niewolę nie patrzył”.

Wreszcie Zamoyski był wielkim mecenasem ludzi nauki sztuki. Przy akademii skupił grono znakomitych profesorów, których otoczył opieką, na czele z poetą Szymonem Szymonowicem (1558-1629). Jan Kochanowski (1530-1584) dedykował mu “Odprawę posłów greckich”. Z jego mecenatu korzystali nie tylko polscy ludzie nauki i poeci, np. Sebastian Klonowic (1545-1602), ale również z innych krajów.

Wdzięczność

Trudno w krótkim tekście w pełni ująć życie i osiągnięcia tak wybitnej postaci. Jeszcze za jego życia, humanista holenderski Jerzy Douza w dziele De itinere suo Constantinopolitano epistola (wyd. w l599 r.), pisał: “Wobec tego, że wódz ten tak wielkie około Królestwa Polskiego położył zas­ługi, z kim winienem go zestawić? Czy z owym prze­sławnym królem perskim Cyrusem, czy z wodzem ateń­skim Temistoklesem? Z Filipem Macedońskim, czy mo­że z Peryklesem? Zdaje mi się jednak, że z nikim chyba snadniej go porównać nie można niż z Konstantynem Wielkim".

Przez długi czas ten zasłużony dla Polski i Zamościa człowiek nie doczekał się godnego siebie pomnika, pomimo że zostawił po sobie wspaniałe dzieło, o czym dał świadectwo Douza: “Nic jednakowoż nie świadczy bardziej o jego miłości ojczyzny, jak to właśnie miasto, które własnym sumptem od fundamentów wybudował, po­tężnymi murami i basztami przeciw napadom nieprzy­jaciół wzmocnił i od swego imienia Zamościem nazwał. Wiemy wszyscy doskonale, że w ten sposób pozostawił on pamiątkę po sobie, od piramid i pomników trwalszą, nie tylko Polsce, ale również całej Europie".

Dobrze się stało, że w 400. rocznicę jego śmieci na tle pałacu Zamoyskich w Zamościu, dzięki staraniom założonego w 1986 r. Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Jana Zamoyskiego z niestrudzonym Franciszkiem Smoterem na czele, stanął monumentalny, spiżowy pomnik Wielkiego Hetmana i Kanclerza, siedzącego na koniu z buławą hetmańską w dłoni. Wielki Kanclerz i Hetman i założyciel Zamościa w pełni sobie na niego zasłużył. Uroczyste odsłonięcie pomnika odbyło się w dniu 17 września br. Fakt, że pomnik ten znajduje się naprzeciw siedziby rektoratu naszej uczelni, powinien dopingować zarówno pracowników dydaktycznych, jak i studentów do nawiązywania do chlubnych tradycji Akademii Zamojskiej, poprzez kształcenie ludzi, którzy będą “podporą ukochanej Ojczyzny”, co dla upamiętnienia Wielkiego Hetmana jest równie ważne, jak spiżowy pomnik.

Ks. Czesław Galek

17 września władze uczelni uczestniczyły w uroczystości odsłanięcia pomnika Jana Zamoyskiego fot. jc

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.