ISSN 1505-6058

NR 27 MAJ 2005 R.

CENA 1 ZŁ

 





Konferencje

PEDAGOGIKA WOBEC DOMINACJI
IKONOSFERY W MEDIACH

Przez ikonosferę, rozumie się środowisko obrazu, w którym żyje człowiek (z grec. eikon – obraz, sfaira – kula, środowisko), które oddziałuje na niego i powodują w jego psychice określone reakcje. Każdy człowiek ma własną, specyficzną ikonosferę, często stosowną do osobistych preferencji i oczekiwań, dlatego również reagowanie na nią u poszczególnych ludzi jest zróżnicowane.

Wyróżnia się ikonosferę globalną, czyli sumę wszystkich środowisk obrazu, w których człowiek partycypuje, oraz podstawową, która obejmuje obrazy danego środowiska, np. rodziny, szkoły, dzielnicy miasta itd. Obrazy konkretnej ikonosfery mogą być: naturalne (krajobrazy, pola, łąki, las), oryginalne (dzieła malarskie czy architektoniczne) oraz imitacje (reprodukcje, fotografie, obrazy telewizyjne i wirtualne). Ikonosfera medialna należy oczywiście do tych ostatnich. I ona będzie głównym przedmiotem naszego zainteresowania. Z punktu widzenia pedagogicznego trzeba wyróżnić także ikonosferę kontrolowaną, kiedy to dorośli (rodzice, nauczyciele), uczestniczący w środowisku obrazu zdają sobie sprawę z jego wpływu na dziecko uczestniczące w tym środowisku i kontrolują do niego dostęp, np. do mediów, oraz niekontrolowaną.
Oprócz ikonosfery człowiek funkcjonuje także w innych środowiskach, takich jak sonosfera (dźwięki), logosfera (słowo) i galenosfera (świat ciszy).

Symptomy dominacji ikonosfery i jej skutki.

Poczynając od drugiej połowy XX wieku daje się zauważyć dominację obrazu w środowisku człowieka. Dzisiaj mówi się nawet o cywilizacji obrazu. Bez przesady można powiedzieć, że dzieci uczestniczą w niej od chwili urodzenia. Jej przejawami są m.in.:

  1. Dynamicznie rozwijające się media audiowizualne i multimedia, i związany z nimi przemysł produkujący obrazy dynamiczne i statyczne.

  2. Rozwój telewizji, który przyczynił się do powstania różnych nośników obrazu telewizyjnego, takich jak: kasety wideo czy płyty wizyjne (CD-ROM, DVD). Jego efektem jest również tzw. kino domowe.

  3. Rozwija się prasa magazynowa, w której jest zdecydowana przewaga obrazu nad słowem drukowanym. Adresowana do młodzieży, osiąga jednorazowo nakład 40 mln egzemplarzy. Wydawcy, najczęściej zagraniczni, zainteresowani są osiągnięciem jak największych zysków, a nie moralnym czy intelektualnym rozwojem młodego czytelnika.

  4. Rośnie też ilość wydawnictw albumowych, czyli książek do oglądania. Powstają także różnego rodzaju wydawnictwa ilustrowane np. Biblia w obrazkach, komiksy itd.

  5. Przy ulicach i chodnikach umieszczona jest duża ilość plakatów, billboardów i reklam wizualnych. Coraz więcej plakatów i fotosów znajduje się także w mieszkaniach, szczególnie w pomieszczeniach zajmowanych przez dzieci i młodzież.

Człowiek od dzieciństwa przyzwyczaja się do otaczających go obrazów, nie zdając sobie sprawy z wywieranego przez nich wpływu. Obok skutków pozytywnych dla dziecka, takich jak możliwość dokładniejszego poznania świata (np. plansze, filmy geograficzne i przyrodnicze), zagadek nauki, osiągnięć techniki, dokonań kulturalnych, pogłębienia wiedzy religijnej i życia religijnego, mają także następstwa negatywne dla jego osobowości. Do tych ostatnich zalicza się: kształtowanie się postawy konsumizmu medialnego, która prowadzi do postawy uzależnienia od mediów. Obydwie są skutkiem nadmiernego obcowania przez dziecko z telewizją. Działanie tych postaw połączone z preferencją wartości hedonistycznych powoduje zamykanie się dziecka na korzystny dla jego rozwoju dialog międzyosobowy. Staje się mało komunikatywne, a w konsekwencji jest niezdolne do budowania wspólnoty z innymi.

Nadmierne korzystanie z mediów ikonicznych, a w szczególności telewizji, doprowadza dziecko do postawy zaniku wrażliwości na egzystencjalne problemy człowieka, takie jak cierpienie i śmierć oraz dramaty ludzkości, np. nieszczęścia na wielką skalę, kataklizmy, wojny i tragedie rodzinne. Przyczyną braku tej wrażliwości jest powolne przyzwyczajanie się dziecka do scen drastycznych i szokujących, pokazywanych przez media audiowizualne. Znieczulica jest przyczyną braku empatii, czyli umiejętności wczuwania się w przeżycia drugiego człowieka. Innym następstwem nadmiernego korzystania z mediów obrazowych, połączone z brakiem refleksji, jest postawa bierności. Jeśli dziecko w odbiorze telewizji nie jest wspierane przez rodziców czy wychowawców, to ten odbiór nie wymaga od niego większego wysiłku intelektualnego, co powoduje nieukształtowanie się u niego lub zanikanie krytycyzmu, brak refleksyjności, spadek jego kreatywności. Do pasywności przyczynia się też tzw. teatralizacja życia społecznego. Dziecko, oglądając widowiska ikoniczne, zachwyca się nimi, wzrusza się, ale tak naprawdę w nich nie uczestniczy. Przeżywa tylko pozory uczestnictwa, które nie zastąpią potrzeby aktywności społecznej.

Dominacja obrazu ma także wpływ negatywny na zachowania dzieci. Oglądanie filmów pełnych przemocy (gangsterskich, horrorów itd.) i korzystanie z agresywnych gier komputerowych, przyczynia się do powstawania w nich postawy agresji. Bohaterowie tego typu filmów i gier imponują dziecku siłą, przebiegłością, sprytem, co uruchamia u niego mechanizm identyfikacji, który dodatkowo zwiększa wpływ ikonosfery na jego psychikę. Media i multimedia często instruują dzieci w zachowaniach agresywnych oraz percepcji antywartości. Negatywne skutki działania scen przemocy nie muszą u dziecka ujawnić się natychmiast. Na zasadzie kumulacji mogą dać znać o sobie później, nawet w życiu dorosłym.

Dominacja obrazu skutkuje w życiu dzieci również seksualizacją życia (pornografia i pornowizja), narkomanią (filmy o charakterze instruktażowym). Niebezpieczne jest również oddziaływanie mediów ikonicznych na podświadomość dziecka, które może prowadzić go do narkomanii, satanizmu, zboczeń seksualnych, apostazji religijnej. Przewaga ikonosfery w środowisku może także zahamować rozwój umysłowy dziecka, jako że funkcjonowanie dziecka w logosferze jest warunkiem sine qua non jego rozwoju psychicznego. Widoczne po 1989 r. marginalizowanie słowa doprowadziło do spadku czytelnictwa, a w konsekwencji, do upadku wielu bibliotek. Daje się też zauważyć niechęć dzieci do lektur szkolnych.

Nadmiar odbieranych obrazów powoduje u dzieci niemożliwość ich zrozumienia. Przewaga obrazu w mediach ma swoje reperkusje w języku mówionym. Pedagodzy i nauczyciele alarmują, iż coraz bardziej widoczne są przejawy kryzysu słowa mówionego u dzieci, jego degradacji, czego przejawem jest: prymitywizm, spłycenie i wulgaryzacja języka, co stanowi zagrożenie dla przyszłości kultury w ogóle. Widać u dzieci trudności w czytaniu i rozumieniu tekstów pisanych. Trzeba z naciskiem podkreślić, że słowo, zarówno pisane, jak i mówione jest niezbędnym komponentem krystalizowania się i uściślania poznania człowieka. Widzą to również ludzie mediów, którzy podejmują konkretne kroki zapobiegawcze, jak np. akcja „cała Polska czyta dzieciom”.

Oddziaływanie pedagogiczne

Opisana w skrócie rzeczywistość ikonosfery i jej negatywne skutki dla dziecka skłaniają do wyciagnięcia odpowiednich wniosków pedagogicznych.

  1. Antidotum na negatywne skutki dominacji obrazu na dzieci jest uczulanie ich na logosferę, czyli środowiska słowa. W jego skład wchodzi: żywe słowo w dialogu z drugim człowiekiem, słowo odbierane z mediów, modlitwa (prywatna i wspólna), cisza, lektura (prywatna i wspólna). Ważne są zwłaszcza rozmowy bezpośrednie rodziców, pedagogów i w ogóle dorosłych z dziećmi, których nie zastąpią rozmowy za pośrednictwem telefonów, faksu, ineternetu, aczkolwiek mogą one spełniać również ważną rolę. Jednak rozmowie bezpośredniej towarzyszą takie jej cechy jak intonacja głosu (ciepła – chłodna), emocje (pozytywne – negatywne), a także gestykulacja i mimika twarzy. Dużą rolę w kształtowaniu logosfery u dzieci może odegrać teatr amatorski, poczynając od zespołów rodzinnych, podwórkowych, po szkolne, harcerskie, parafialne, ponieważ jest korelatem dwóch zjawisk: mówienia i słuchania, a także jedną z form aktywizacji dziecka i środowiska. Ważna rolę odgrywają także spotkania z mistrzami słowa, np. pisarzami, aktorami, dziennikarzami i publicystami.

Na słowo odbierane z mediów ma wpływ postawa dzieci wobec samych mediów. Trzeba im ukazywać dobre strony mediów i kształtować wobec nich postawę pozytywną, a równocześnie odporności oraz aktywności własnej. Niebezpieczne są postawy przeciwne: negatywna, obojętna i uległości, ponieważ uniemożliwiają selekcję słowa płynącego z mediów. Wychowawcy powinni kształtować u dzieci postawy: krytyczne, odbioru selektywnego oraz twórczej aktywności. W dzisiejszych czasach trzeba podkreślać rolę ciszy (galenosfery), którą nie należy rozumieć jako brak hałasu, ale jako jeden z czynników kształtujących człowieka, a także jej wartość w dialogu interpersonalnym. Dla dziecka wychowanego w duchu religijnym również modlitwa (indywidualna i wspólna) połączona z ciszą, wywiera niezwykle korzystny wpływ na kształtowanie się jego logosfery.
Ważną rolę we współtworzeniu logosfery odgrywają odpowiednio dobrane lektury dla dziecka. O ich wartości decydują takie czynniki jak: odpowiednia treść, wysoki poziom literacki, używany język, aktualność. Szczególnie korzystne jest grupowe czytanie książki z udziałem dzieci. Dobrze dobrany i interesująco zaprezentowany tekst może być początkiem kształtowania się odpowiedniego nastawienia dziecka do czytelnictwa.

  1. Wobec widocznego u niektórych dzieci, i nie tylko, uzależnienia od mediów (mówi się o „telemaniakach” i „siecioholikach”), należy im ukazywać niebezpieczeństwa płynące z takiego zjawiska oraz dopomóc im w znalezieniu odpowiednich dla nich dziedzin aktywności.

  2. Trzeba też im uświadamiać prawdę, że obraz, zwłaszcza telewizyjny, wprowadza je w świat iluzji, czyli subiektywnego przekonania o istnieniu czegoś, co tak naprawdę nie istnieje.

  3. Wychowawcy powinni też wiedzieć o tym, że obraz telewizyjny, filmowy, plakatowy, megaplakatowy, billobardowy, internetowy może być środkiem manipulacji i propagandy politycznej i ideologicznej, przed którą należy chronić dzieci.

  4. Wychowanie do mediów nie powinno ograniczać się tylko do znajomości ich historii, czy zasad funkcjonowania, ale konieczne jest kształtowanie w dziecku odpowiednich wobec nich postaw, w tym postawy krytycznej, selektywnego z nich korzystania i twórczej aktywności.

  5. Naturalnym środowiskiem wychowania do odbioru mediów jest rodzina. Stąd odpowiednią edukacją w pierwszej kolejności należy objąć rodziców, a następnie nauczycieli i wychowawców.

  6. Ważną rolę mogą odegrać także spotkania pedagogów i rodziców z ludźmi mediów i wzajemna wymiana poglądów i przemyśleń. Tym bardziej, że na świecie w edukacji medialnej jest trend, zwany „edukacją metodą mediów”, sugerujący, by do właściwego odbioru mediów wychowywały same media, co w praktyce oznacza, że do telewizji najlepiej wychowuje telewizja, do radia – radio, do prasy – prasa. Odpowiedzialne traktowanie swojej pracy, żeby nie powiedzieć posługi, misji, a nawet powołania, wymaga także od ludzi mediów, a więc ich dysponentów i dziennikarzy, specjalnej pedagogizacji czy autopedagogizacji.

Uważam, że spotkanie wykładowców naszej uczelni, młodych pedagogów, ludzi mediów, pracowników poradni psychologiczno-wychowawczych, z racji sympozjum „Dziecko w świecie mediów”, jest kamieniem milowym na drodze do stworzenia wspólnego frontu odpowiedzialności za dziecko obcujące z mediami. Należy wyrazić też nadzieję, że to seminarium naukowe zaowocuje podejmowaniem coraz to nowych inicjatyw na naszym terenie, mających na celu przygotowanie dziecka do właściwego korzystania z mediów, przez co staną się one nie tylko przyjazne dla niego, ale będą również pomocne w jego wychowywaniu.

Ks. Czesław Galek

Referat wygłoszony w ramach sympozjum: „Dziecko w świecie mediów”, WSZiA, 15.04.2005 r.

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Bogdan Kawałko, Mieczysław Kowerski, 
Anna Krupa, Władysław Molas, Zofia Kiełbińska-Ryń.