ISSN 1505-6058

NR 25 GRUDZIEŃ 2004 R.

CENA 1 ZŁ

 





Z prac samorządu studenckiego

NASI W PARLAMENCIE

6-7 listopada 2004 r. odbył się zjazd Parlamentu Studentów RP w warszawskim hotelu Gromada Airport. W hotelu od godziny 6.00 trwało odbieranie mandatów i meldowanie się. Na zjazd przybyło mnóstwo delegatów ze szkół wyższych z całej Polski. Było ich tak wielu, że obrady rozpoczęły się z dwugodzinnym opóźnieniem.

Po zaniesieniu bagaży i po krótkim zapoznaniu się z pokojem pomknęłam do sali konferencyjnej. Tam zastałam już większość zajętych miejsc. Usiadłam z przedstawicielami Krakowa i Chełma. Student z Chełma okazał się moim kolegą. Bardzo miło jest spotkać w obcym miejscu i wśród obcych ludzi kogoś znajomego.

Rozpoczęły się obrady. Swoją obecnością zaszczycili je Minister Edukacji Narodowej i Sportu Mirosław Sawicki oraz Dyrektor Departamentu Szkolnictwa Wyższego Ewa Sieczek. Na zjeździe rozmawiano o wielu kwestiach. Były to między innymi; dopłaty do stołówek, pomoc dla niepełnosprawnych, wprowadzenie legitymacji magnetycznych, stypendia. Jednak najważniejszy był wybór przewodniczącego PSRP, którym został Arkadiusz Doczyk oraz wybór składu Rady Studentów PSRP, Rady Wykonawczej PSRP i Komisji Rewizyjnej PSRP.

Obrady trwały od 17.00 w sobotę do 8.00 w niedzielę. Wiele osób nie dotrwało do końca. Podczas obrad obsługa hotelowa nie pozwoliła, abyśmy głodowali. W czasie przerwy była obiado-kolacja. Pyszne jedzonko było rozłożone na szwedzkim stole. Bardzo podobała mi się taka forma, jest wygodna i oryginalna.

Do końca obrad pozostali jedynie najbardziej wytrwali. Zmęczenie było duże, ale perspektywa czekającego w pokoju wygodnego łóżeczka dodawała sił. Po czterogodzinnym śnie stwierdziłam, że tak dobrze to mi się jeszcze nigdy nie spało. Poszłam na śniadanie, które było równie pyszne i niestety musiałam opuścić hotel. Wymeldowałam się i z wielką torbą podążyłam na Dworzec Centralny.

Bilans: plusy: 


- pobyt w trzygwiazdkowym hotelu, co biednemu studencinie nie często się zdarza, poznanie rówieśników z całek Polski. Wymieniliśmy się namiarami i umówiliśmy na następny zjazd (mam nadzieję), udział w decydowaniu o sprawach naszej szkoły, zdobycie pewnego doświadczenia, wejście w świat Parlamentu i poczucie smaku obrad.


- minusy:

- zbyt krótki pobyt w hotelu, poznanie zbyt małej liczby studentów (wszystkich było ponad 400), powrót był straszny. Gdy podążałam no Dworzec Centralny lał deszcz. Byłam w jego centrum. Wyglądałam jak zmokła kura. Na dodatek kilkanaście metrów przed dworcem ochlapał mnie po szyję jakiś okropny samochód.

Agnieszka Koszuk




 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas.