ISSN 1505-6058

NR 25 GRUDZIEŃ 2004 R.

CENA 1 ZŁ

 





Z historii Polski

MAŁE OJCZYZNY

Szanowni Państwo Mieszkańcy Zamościa

Dzień 11-go listopada, dzień zakończenia I wojny światowej uznany został za początek odrodzonej polskiej państwowości. Ta data zbiegła się z dniem powrotu Józefa Piłsudskiego, który w polskim społeczeństwie cieszył się niekwestionowanym autorytetem. O uwolnienie Józefa Piłsudskiego z więzienia magdeburskiego długo zabiegały różne środowiska, reprezentujące zarówno polską prawicę jak i lewicę.

Rozpoczęło się dwudziestolecie międzywojenne, okres II Rzeczypospolitej. Okres niełatwy, ale jest w nim miejsce na dumę z osiągnięć, takich jak zwycięskie powstanie wielkopolskie, wojna polsko-bolszewicka, zbudowanie podstaw własnej administracji, uporządkowanie stanu prawnego, upowszechnienie oświaty, wybudowanie Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego. Duże znaczenie miało wychowanie młodego pokolenia i związanie go z odradzającą się II Rzeczypospolitą. Pokolenia, które dobrze zdało egzamin w trudnych warunkach II wojny światowej i okupacji.

To wszystko zadecydowało, że Polski nie dało się ponownie wymazać z politycznej mapy Europy. Po II wojnie światowej Polska również odrodziła się jako państwo, jednak nie było ono, jak w przypadku II Rzeczypospolitej, w pełni niepodległe. Dla znacznej części społeczeństwa polskiego, w kraju i na emigracji, koniec działań wojennych nie oznaczał zakończenia walki o suwerenność i swobody demokratyczne.

Powojenne dzieje Polski wyraźnie można podzielić na dwa okresy: lata rządów komunistycznych - PRL, kiedy władza w państwie została narzucona przez obce mocarstwo, oraz III Rzeczpospolita, kraj suwerenny i niepodległy. "Spór o PRL" jest ciągle żywy. Z oceną tego okresu nie mogą sobie poradzić ani historycy, ani działacze polityczni. Pewne sprawy są oczywiste - zbrodniczość systemu komunistycznego, ideologiczne zniewolenie społeczeństwa, serwilizm władzy wobec ZSRR, haracz płacony na rzecz tego mocarstwa, długotrwałe odcięcie od zachodu, księżycowa, nakazowo-rozdzielcza gospodarka, deprecjacja pozycji ludzi z wyższym wykształceniem w imię utopijnego egalitaryzmu społecznego.

Dyskusja nad bilansem PRL z pewnością będzie trwała, może tylko będzie coraz mniej polityczna i emocjonalna. Podsumowanie dotychczasowych dziejów III Rzeczypospolitej, okresu zapoczątkowanych przemian, jest jeszcze trudniejsze.

Dzięki niezwykle sprzyjającej koniunkturze, jaka po raz pierwszy od XVIII wieku pojawiła się w tej części Europy, Polska jest wreszcie krajem politycznie suwerennym i niepodległym. Minęło właśnie 15 lat od inauguracji urzędu Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego, niekomunistycznego Premiera. Dokonał on, w niebywale trudnych warunkach geopolitycznych, wielkiej rewolucji systemowej. Dopiero dziś zdajemy sobie z tego sprawę, ale pewnie też nie do końca.

Czy ta rewolucja mogła być bardziej radykalna i bardziej antykomunistyczna? O to jeszcze długo będziemy się spierać. W swoim słynnym przemówieniu w sejmie Mazowiecki powiedział m.in.: "przeszłość oddzielamy grubą kreską". Słowa te do dzisiaj są traktowane jako abolicja dla komunistów za łamanie prawa w okresie sprawowania przez nich władzy. Ale prawdą jest również, że to Tadeusz Mazowiecki razem z Lechem Wałęsą - mimo wszelkich konfliktów, które ich podzieliły rozpoczęli rewolucję społeczną i gospodarczą.

W pierwszych latach III Rzeczypospolitej zmiany były najbardziej radykalne i szybko następowały. I tak: W listopadzie 1989 r. zakończył swoją działalność PRON i rozwiązano ORMO.W grudniu 1989 r. znowelizowano Konstytucję i usunięto z niej ideologiczną preambułę oraz zapisy o "przewodniej roli PZPR" i "przyjaźni z ZSRR; Polskę określono jako państwa prawa, przywrócono dawną nazwę państwa - Rzeczpospolita Polska oraz orła w koronie jako godło państwowe. Potwierdzono zasadę pluralizmu politycznego i udział samorządu terytorialnego sprawowaniu władzy w państwie; zapewniono swobodę działalności gospodarczej oraz trwałość własności prywatnej.

W kwietniu 1990 r. zniesiono obchodzone 22 lipca święto Odrodzenia Polski. Przywrócono święto 3 Maja, a dzień 15 sierpnia - rocznica bitwy warszawskiej w 1920 r. - stał się świętem Wojska Polskiego. Rozwiązano Służbę Bezpieczeństwa i zniesiono cenzurę. 27 maja 1990 r. w wyborach samorządowych zwycięstwo odnieśli kandydaci Komitetów Obywatelskich, którzy uzyskali ponad 40 % głosów, drugie miejsce - 38 % - zajęli kandydaci niezależni.

W polityce zagranicznej odnotowano również znaczące sukcesy. Wznowiono stosunki dyplomatyczne z Watykanem. Postępowało zbliżenie z Zachodem. Bardzo dobrze rozwijały się stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. W listopadzie 1989 r. Lech Wałęsa odwiedził USA, gdzie jako jeden z nielicznych w historii mężów stanu wygłosił przed obu izbami Kongresu przemówienie, przyjęte z ogromnym entuzjazmem. Kolejna wizyta Wałęsy w USA w 1991 r. zakończyła się obietnicą redukcji o 70 % długu Polski wobec USA.

Pozytywnie zapowiadały się kontakty z instytucjami integrującej się Europy. W lutym 1990 r. Polska została członkiem Rady Europy. W latach 1991 -1992 kraje zachodnie stopniowo znosiły obowiązkowe dotychczas dla Polaków wizy.

Nowego charakteru nabrały stosunki z ZSRR. Wiosną 1990 r. podczas wizyty w Moskwie, prezydent Jaruzelski otrzymał od Gorbaczowa dokumenty potwierdzające radziecką odpowiedzialność za zbrodnie popełnione w 1940 r. na jeńcach wojennych m.in. w Katyniu. We wrześniu 1990 r. rozpoczęto rozmowy dotyczące terminu i warunków wycofania wojsk radzieckich z Polski.

W 1998 r. Sejm podjął uchwałę potępiającą totalitarny system komunistyczny, a dyktaturę komunistyczną z lat 1944 - 1989 określono, zgodnie z prawdą, jako "narzuconą Polsce przemocą wbrew woli narodu przez Związek Sowiecki i Józefa Stalina". W kolejnej uchwale dwa lata później Sejm stwierdził - mimo opozycji ze strony posłów SLD, że organizacja "Wolność i Niezawisłość" dobrze zasłużyła się ojczyźnie.

W marcu 1999 r. Polska stała się pełnoprawnym członkiem NATO. Rozpoczęte zostały negocjacje w sprawie przyjęcia do Unii Europejskiej.

Mijały kolejne lata. Polska, pomimo dokonywanych przeobrażeń wciąż jest krajem nie zawsze dobrze rządzonym, a w wielu dziedzinach dość zacofanym. Niepokojące jest, że młodzi Polacy - rówieśnicy III Rzeczypospolitej, nie są zainteresowani życiem publicznym. Nie wierzą w demokrację i nie cenią jej. Tylko czterech na dziesięciu badanych młodych ludzi twierdzi, że demokracja ma przewagę nad innymi formami rządów. Co trzeci młody człowiek sądzi, że brak demokratycznego rządu nie wpłynąłby na życie jego, czy jego kolegów. Młodzi ludzie nie mają zaufania do partii politycznych. Aż 60 procent nastolatków twierdzi, że nie chce być członkiem żadnej partii. To "deficyt obywatelstwa". Nasza historia pokazuje, że Polakom łatwiej być patriotą w czasie wojny, czy terroru, że wiemy na czym polega patriotyzm w czasach trudnych.

A patriotyzm w czasach dobrych.? Co to znaczy być patriotą, gdy Polska jest niepodległa i wolna, gdy stała się częścią dobrowolnej wspólnoty państw demokratycznych, liberalnych, pokojowych i zamożnych? Czy rzeczywiście uwolniliśmy się od fundamentalnych, peerelowskich zakłamań ?

W propagandzie i edukacji PRL-u pojęcie okupacji zacieśniono do Generalnej Guberni a pojęcie totalitaryzmu do faszyzmu czy hitleryzmu. Ale czy dzisiaj pamiętamy, że Armia Czerwona, która weszła na ziemie polskie we wrześniu 1939 r., tak naprawdę opuściła je ostatecznie dopiero za prezydentury Lecha Wałęsy ?.

Czy znajdzie się dzisiaj ktoś, kto na nowo nazwie fakty i procesy dziejowe ?

Chyba już najwyższy czas, żeby mówić o wrześniu 1939 r. jak o czwartym rozbiorze Polski, a nie jak o straceńczej wojnie niedozbrojonych kawalerzystów.

Pora już poprzeć tych, którzy strajki sierpniowe 1980 r. uznają za powstanie narodowe, które zasługuje, by przejść do historii jako insurekcja solidarnościowa.

Nie możemy również uciekać od odpowiedzi na podstawowe problemy społeczne. Musimy zmierzyć się z bezrobociem, ale należy zacząć od radykalnego obniżenia kosztów pracy, a nie od mnożenia kolejnych świadczeń, zwłaszcza w przededniu wyborów parlamentarnych.
Musimy zmierzyć się z problemem polskiej edukacji i uczciwie odpowiedzieć na pytanie, co zrobić z konstytucyjnym zapisem o bezpłatnym szkolnictwie.

Obecna sytuacja, w której studenci z uboższych rodzin płacą za studia w szkołach prywatnych, bo nie stać ich na wyjazd do szkół publicznych, a ich zamożniejsi i lepiej przygotowani koledzy studiują na koszt podatników - nie ma nic wspólnego ani z równym dostępem do wiedzy, ani ze społeczną sprawiedliwością.

Kolejne wyzwanie stojące przed Polską to reforma wymiaru sprawiedliwości. Nie będzie sprawiedliwości ani równouprawnienia w kraju, w którym prawo jest powszechnie łamane, w którym brak jest szacunku do państwa i prawa, i to zarówno wśród zwykłych obywateli, jak i najwyższych urzędników w państwie.

Wiek XX zaczął się rewolucją proletariacką, pochwałą komunistycznego państwa bez granic, projektem powszechnej "urawniłowki". Kończy się zaś narastającą nostalgią za "małymi ojczyznami", w aurze lęku przed terroryzmem wspieranym przez religijne fanatyzmy.

Awangardowy pisarz minionego stulecia Tadeusz Peiper w 1920 r. pisał, że wiek XX nie umiał przyjść na świat.

Dzisiaj w 2004 r. można z kolei powiedzieć, że wiek XX nie umie przejść do historii, a ściślej to my, obywatele XX wieku nie możemy, a może nie potrafimy zamknąć tego stulecia w naszej świadomości.

Przemówienie prezydenta Marcina Zamoyskiego,
wygłoszone podczas uroczystości Święta Niepodległości
w dniu 11 listopada na Rynku Wielkim w Zamościu


 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas.