ISSN 1505-6058

NR 24 PAŹDZIERNIK 2004 R.

CENA 1 ZŁ




Z życia studenta

NA ZĄB STUDENTA

- Prawdziwej knajpy czy klubu studenckiego u nas nie ma - narzeka Marcin, student informatyki i ekonometrii. Czy jest aż tak źle, skoro są lokale, które w nazwie mają przymiotnik „studencki”?

„Green Pub”, „Dziesiątka”, „Stara Elektrownia”, „MB” - nazwy tych lokali w Zamościu są najczęściej wymieniane i ponoć uczęszczają do nich studenci. Wszystko oczywiście zależy od preferencji muzycznych. Przez całe lato popularne są parasolki na Rynku Wielkim w „Veronie” czy „Barku Studenckim”. Droga, ale i bardziej prestiżowa jest knajpka „U Włocha”. Tam chodzi się świętować szczególne okazje, albo na pierwsze randki.

W zamojskich uczelniach są sklepiki czy barki studenckie, gdzie można w trakcie zajęć przysiąść i coś na szybko zjeść. W WSZiA przy Sienkiewicza np. serwują kanapki na ciepło i prawdziwą kawę po włosku. Na Starówce wspomniany „Bar Studencki” zaprasza na „Greki” w cenach 4,50 i 7 zł. W „Pizza Bar” studenci żywią się zestawami typu fast food, ale również mają do dyspozycji pyszne sałatki. Na kieszeń studenta idealne – 200 g za 3 zł.

Nieoceniony element diety studenckiej – pizza - dostępny jest co najmniej w dwóch pizzeriach - „Verona” (przy Rynku Wielkim) i „Il tempo” (przy Piłsudskiego). Można ją zamówić telefonicznie, przez Internet czy za pomocą sms-a w cenie już od 7 zł w górę. Studenci w obu lokalach są szczególnie preferowani. Pizzerie są otwarte do późnych godzin nocnych i najbardziej wytrwali, chociażby ze względu na liczbę zjedzonych pizz, mogą liczyć na „gratiski”.

mb

 

Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas.