ISSN 1505-6058 Nr 23 KWIECIEŃ 2004 R. CENA 1 ZŁ
   

Button1

Jednym zdaniem

 

Cykloergometr dla szpitala

Rehabilitacja w służbie nauki

Szukanie pracy, czyli jak
sobie radzić w sytuacji trudnej ...

Promocja zatrudnienia

Studencki rynek pracy

 

Nie mamy kompleksów

 

Oracle po angielsku

Belgijscy studenci w Zamościu

Szarlotka

SOCRATES

Fizjoterapia w Dublinie

Czy Polacy są tolerancyjni ?

Zamojscy studenci w Belgii

Przyjaźnie bez granic

Tęsknię, ale studiuję

 

Licencja na ratownika

 

Dni Otwarte Uczelni

V Festiwal Piosenki Studenckiej

Studenci w Częstochowie

Nietypowy turniej

IRA w Zamościu

Srebro dla Rafała

 

Sylwetka studenta pedagogiki

Na kolonie i obozy

Potrzebna pomoc

W innym wymiarze

Choroba cywilizacji

Informatyka w ekonomii

Internetowy bąbel spekulacyjny

 

Gilowska lubi Leppera

 

Nie bój się być przedsiębiorczym

 

Nobel za Internet

 

Powrót do strony WSZiA

Nasze Forum Nr 23 - TĘSKNIĘ ALE STUDIUJĘ

Sylwetki

TĘSKNIĘ, ALE STUDIUJĘ

Po zakończeniu rosyjskiej szkoły w Armenii o kierunku chemiczno-biologicznym i zdobyciu matury, zostałem powołany do wojska. Po odbyciu półtorarocznej służby wojskowej, która przypadła na okres wojny na Górnym Karabachu, postanowiłem spełnić swoje marzenia i zostać lekarzem.

By lepiej przygotować się do egzaminów na medycynę, uczęszczałem przez pól roku na korepetycje, które obejmowały materiał z chemii i biologii. Niestety, moje marzenia na razie nie mogły się spełnić, chociaż egzamin z języka rosyjskiego i biologii zdałem pozytywnie, podczas testu z chemii zabrakło mi pół punktu do dostania się na wybrane studia. Dziś zastanawiam się, czy gdybym zapłacił, to może obecnie leczyłbym ludzi?! Za rok znowu chciałem zgłosić się na uczelnię, zły los mnie nie opuszczał, na miejsce nie dojechałem, bo na lotnisku skradziono mi dokumenty. Cóż miałem robić? Wróciłem do domu, musiałem wyrobić dokumenty i tak minął termin składania podań na medycynę.

Nie chciałem zmarnować roku, to też złożyłem dokumenty na stosunki międzynarodowe kierunek ekonomia. Uczelnia mieściła się w Armenii. Po dwóch latach studiowania postanowiłem przenieść się na studia do mojego rodzinnego miasta – Kirowakan. Po trzecim roku studiów wybraliśmy się z kolegami do Polski na wycieczkę. Przyjechaliśmy na wakacje do Zamościa. Minęły (szybko) 3 miesiące. Urok Zamościa był tak wielki, że do dziś nie wiem, co mnie ujęło, że zostałem. Przez kilka lat uczyłem się języka polskiego. Rodzice ciągle namawiali mnie do powrotu do kraju i skończenia studiów. Z kolei przyjaciele sugerowali mi podjęcie nauki na polskiej uczelni.

Najlepszą wydawała mi się WSZiA, gdyż w rankingu szkół wyższych zajmowała czołowe miejsce. Początki były trudne, bariera językowa ciężka do pokonania. Nieustanna praca, wsparcie profesorów z uczelni, pomoc kolegów i koleżanek sprawiły, że jestem obecnie studentem 3 roku ekonomii. Tęsknię za rodziną, ale postanowiłem zostać w Polsce, skończyć studia, podjąć pracę i założyć rodzinę. Może w ten sposób odwdzięczę się krajowi, w którym zacząłem nowe życie.

Armen Tsugunyan
Student III roku ekonomii




Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny),
stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas.