ISSN 1505-6058

NR 20 PAŹDZIERNIK 2003 R.

CENA 1 ZŁ


  

Pomogliśmy w organizacji

„TWIERDZA ZAMOŚĆ” ALTERNATYWNĄ DROGĄ EWANGELIZACJI

25 maja i 11 czerwca 2003 r.

Twierdza – miejsce umocnione fortyfikacjami, umożliwiające załodze prowadzenie samodzielnej walki obronnej przeciwko przeważającym nawet siłom nieprzyjacielskim. Ludzie znajdujący się w twierdzy mieli poczucie wspólnoty. Wspólnym celem była obrona twierdzy.

Już po raz drugi pod nazwą „Twierdza Zamość” odbywały się w zamojskich kazamatach koncerty muzyki młodzieżowej organizowane przez Wspólnotę RUAH, działającą przy Parafii Świętego Michała Archanioła w Zamościu. Współorganizatorem zamojskiej twierdzy była Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu oraz środowisko ludzi wierzących, nie identyfikujących się z żadną instytucją.

Czym jest „Twierdza Zamość”? Jak mówi ks. Tomasz Źwiernik – przewodnik duchowy wspólnoty RUAH – jest to płaszczyzna spotkania ludzi, na której tworzy się twierdza duchowa, będąca tu symbolem ludzkiego życia opartego na wierze „W jednego Boga Ojca Wszechmogącego”. Twierdza polegająca na budowaniu i pielęgnowaniu wiary, nadziei i miłości, czyli tych wartości, które pozwalają oderwać się od rzeczywistości i pobudzić do życia „nie z tego świata”. Wartości pomagających zachować człowieczeństwo. Twierdza ma odwrócić uwagę od czegoś banalnego i ułatwić wzniesienie się na wyżyny w codzienności. Ma ukierunkowywać i łączyć uczestników w poszukiwaniu prawdy, jaką jest Jezus.

„Twierdza Zamość” gromadzi przede wszystkim młodzież. Na koncertach spotykają się przedstawiciele różnych subkultur, bez podziału na lepszych i gorszych. Wszyscy są tu jednakowo ważni. Mogą brać w nich udział wszyscy nastawieni pokojowo, którzy są w stanie zaakceptować inność współuczestników. Impreza jest wymagająca w odbiorze i dlatego nie nastawiona na masowość. Twierdza nie jest płycizną. Uczestnicy koncertów mają poczucie wspólnoty, w której poszukuje się prawdy. Panuje tu klimat modlitwy. Młodzi nie obawiają się ujawniania własnego przeżywania wiary i dawania jej świadectwa. Jedni bawią się, a inni w tym czasie modlą. Dla młodego człowieka niewierzącego, który traktuje koncert jedynie jako zabawę, a może przyszedł zrezygnowany i „zakręcony” – ktoś modlący się obok pobudza myślenie, że można żyć inaczej. Koncerty pokazują, że można bawić się bez alkoholu, „dopalaczy” i być szczęśliwym.

Pomysł takich spotkań młodzieży z Bogiem pochodzi od ich głównego organizatora ks. Tomasza i wpisany jest w wizję jego kapłaństwa. Wizją tą jest praca z ludźmi – szczególnie młodymi, którzy nie rozumieją Kościoła takiego, jakim on jest i dlatego odchodzą od niego. Praca z ludźmi wrażliwymi, poszukującymi, ale zarazem nieufnymi, bo innymi w swoim środowisku.

W tak krótkim czasie nie sposób dokonać oceny owoców „Twierdzy Zamość”, choć jako matka nastolatki mam liczne spostrzeżenia dające mi radość i poczucie spokoju o dziecko, które jest bezpieczne w grupie rówieśników. Koncerty mają ogromne znaczenie dla młodych ich uczestników, czego dają wyraz na stronach internetowych Twierdzy. W miejscu tym nie sposób pominąć kilku z nich:

„...Każdy z zespołów pokazał alternatywną drogę, drogę wolności, drogę świadomego wyboru, drogę JEZUSA PAX!”

„...Nauczyli się choć trochę odważnie pokazywać to, co czują... Sama to najlepiej wiem na własnym przykładzie.”

„Tak sobie dumam, że Pan Bóg zrobił nam taki prezent wczoraj. Chyba myślał, że wszyscy mamy urodziny. Każdy z zespołów coś wniósł chyba w każdego z nas. Każdy był inny, każdy fantastyczny. Kiedy widziało się z tyłu ten las rąk ułożony w znak Trójcy Świętej czy oka Opatrzności, miałam takie wrażenie oderwania trochę od rzeczywistości, powiewu Ducha Świętego. Nasz Ojciec patrzył na nas z nieba i chyba choć trochę był zadowolony. Myślę, że niektórzy nauczyli się odważnie okazywać to, co czują głęboko w sercu. Pan z wami!!!”

„... wiecie co pociąga mnie w takich koncertach ... wszyscy bawią się świetnie a potem spokojnie rozchodzą do domów bez bijatyk i alkoholu! – zaskoczenie totalne!!! Oby tak zawsze!”.

Udział w Twierdzy nie jest obojętny także dla wykonawców – muzyków. W obecnej rzeczywistości młodzieżowym zespołom trudno jest zaistnieć, gdy śpiewają o Bogu. Poczucie sensu śpiewania o Bogu znajdują w „Twierdzy Zamość”. Koncerty te nie mają wymiaru komercyjnego, lecz ewangelizacyjny. W ramach tegorocznej „Twierdzy Zamość” grali: polsko-holenderski zespół „Frühstück”, fiński zespół „Deep Insight”, „3 Siostry” – pod nazwą kryją się Wiara, Nadzieja i Miłość, trzy nierozłączne Cnoty Boskie jako wartości pochodzące od jednego Boga, oraz „NONG”, „MOLD”, „PNEUMA”, „2Tm 2,3” (czytaj Tymoteusz). Ten ostatni zespół gra muzykę rockową, która wielu kojarzy się w najlepszym przypadku z ateizmem. Muzycy Tymoteusza potraktowali muzykę jako narzędzie, wkładając w nią treści, które stały się podstawą systemu ich wartości. Śpiewają o tym, że Jezus jest Panem Bogiem miłosiernym, który przebacza wszelkie winy, jeżeli winowajca szczerze żałuje.

Tegoroczna edycja „Twierdzy Zamość” stała się przedmiotem zainteresowania mediów spoza regionu. Oceniana jest jako muzyczne wydarzenie kulturalne, które nie powiela istniejących wzorów, ale kreuje nową ewangelizację. Koncerty pokazują zamojskiej młodzieży inną, alternatywną... nową drogę.

Danuta R. Kawałko


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.

Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), Joanna Giruć, stali współpracownicy - Katarzyna Kimak,
Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.