ISSN 1505-6058

NR 20 PAŹDZIERNIK 2003 R.

CENA 1 ZŁ

 


  

Rozmowa z Kamilem Szczepanikiem,
studentem III roku ekonomii

DWA DYPLOMY

Kamil ukończył studia z dwoma dyplomami licencjata. Polski dyplom otrzyma w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamościu, drugi, irlandzki, w Athlone Institute of Technology.

- Swoje roczne stypendium w Irlandii zakończyłeś sukcesem. Otrzymasz dyplom z wyróżnieniem. Ciężko pracowałeś?
- Niewątpliwie musiałem się przyłożyć do nauki, zwłaszcza trzy ostatnie miesiące wymagały ode mnie potężnego wysiłku.

- Ponoć Polska i Irlandia to bardzo podobne kraje. Ludzie mają podobny temperament, podobne podejście do różnych spraw... Jak ty postrzegasz Irlandię?
- Irlandczycy są dumni ze swojego kraju, ze swojej historii. Często ubierają się w zielone koszulki z emblematami narodowymi, a w rozmowach podkreślają, że wszystko, co mają, osiągnęli sami.

- A młodzież?
- Dużo się bawi i nie martwi się o przyszłość. Studenci spędzają mnóstwo czasu w pubach.

- Z czego ta beztroska wynika? Jeszcze kilka lat wstecz Irlandia była postrzegana jako jeden z najbiedniejszych krajów Europy...
- W tej chwili 1/3 gospodarki Irlandii utrzymują amerykańskie firmy komputerowe. Widać na każdym kroku rozwój i ogromny skok cywilizacyjny.

- Athlone to duży ośrodek akademicki...
- 20 proc. mieszkańców tego miasta to studenci z całego świata.

- Jakie zalety ma uczelnia irlandzka?
- Z wykładowcami byliśmy po imieniu. Notatki dostarczają przed zajęciami, wykłady są publikowane na stronach internetowych. Uczelnia ma swoją własną sieć, wykładowcy swoje konta, przed sesją egzaminacyjną są powtórki razem z wykładowcami. Poza tym zadają np. 40 pytań i one są później na egzaminie. Jeden wykładowca stwierdził, że chce przenieść model nauki z Oxfordu – studenci dostają pytania na 2 tygodnie przed egzaminem, w związku z tym nie są zestresowani, przygotowują się spokojnie, po wielu latach wszystko pamiętają.

- Student ma wszystko podane na talerzu. To wg Ciebie plus czy minus?
- Dostawaliśmy notatki, czyli teorię. Dzięki temu nikt nie ślęczał w bibliotekach i nie marnował czasu na poszukiwania właściwej książki. Dostawaliśmy zadania praktyczne, case’y, tworzyliśmy projekty, które wymagały od nas samodzielnej pracy.

- Byłeś w grupie wielonarodowościowej...
- Nasza grupa składała się z 32 studentów z całej Europy (European Bussines). W programie studiów mieliśmy finanse, rachunkowość, informatykę, język angielski czy e–commerce. Polskę reprezentowali studenci WSZiA – ja i Kasia Gnap. Sądzę, że całkiem przyzwoicie wypadliśmy.

- Kończysz studia z dwoma dyplomami, szkoły irlandzkiej i naszej. Czy wiedza, którą zdobyłeś w Zamościu pomogła Ci w osiągnięciu sukcesu tam?
- Na pewno tak. Część materiału, np. podstawy zarządzania, była bardzo podobna.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Małgorzata Bzówka


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.

Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), Joanna Giruć, stali współpracownicy - Katarzyna Kimak,
Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.