ISSN 1505-6058

NR 18 KWIECIEŃ 2003 R.

CENA 1 ZŁ

 




  

Rozmowa z Magdaleną Bełkot, studentką Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu. 

KOCHAM SWOJE MIASTO

Dlaczego Magda jest szczególną studentką? Drobna blondynka w WSZiA studiuje równolegle dwie specjalności: na trzecim roku informatyki dziennej (grafikę i sieci), a ponadto jest na drugim roku studiów zaocznych w Uniwersytecie Marii Curie–Skłodowskiej w Lublinie na kierunku marketing i zarządzanie. Dwukrotnie zdobyła stypendium Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości w Łodzi. Za ostatni semestr z dwóch specjalności uzyskała średnią ocen 4,68. Będzie miała stypendium naukowe uczelni. Zdobyła certyfikat językowy II stopnia ICC (International Certificate Conference). Ukończyła dwa semestry akademii sieciowej CISCO. Tańczy w studenckim klubie tańca ABAKUS, uczęszcza na zajęcia kółka fotograficznego, uczestniczy w ruchu oazowym. Ma młodszą siostrę (tegoroczną maturzystkę), chłopaka i dosyć dużo wolnego czasu, żeby wszystko ze sobą pogodzić. W przeciwieństwie do dużej części swoich rówieśników, kocha Zamość i jeśli jej tylko los pozwoli, chciałaby tu dalej mieszkać i pracować. 

- Skąd pomysł, żeby studiować dwie specjalności równocześnie i jeszcze dwa różne kierunki w dwóch różnych uczelniach? Nie masz sprecyzowanych zainteresowań czy są one tak rozległe? 

- Nigdy nie miałam jako dziecko marzeń, że np. zostanę lekarką czy piosenkarką. W tej chwili sytuacja rynkowa wymaga dużej elastyczności, szybkiego przekwalifikowania, a kierunki, które studiuję dają mi ogromne możliwości. 

- Gdybyś miała porównać uczelnie państwową i niepaństwową np. pod kątem organizacji dydaktyki, jakości kształcenia...

- W UMCS panie z dziekanatu zrobiły mi niespodziankę na święta, gdyż gdzieś zaginęło ksero opłaty za studia, przez co zostałam skreślona z listy studentów. W obu uczelniach płacę pieniądze, ale w zamojskiej szkole spotykam się z bardziej sprawną i milszą obsługą. Zwłaszcza młodsi pracownicy dydaktyczni w WSZiA, asystenci mają ze studentami lepsze relacje. Zawsze można ich o coś poprosić, zapytać, są życzliwi. Dla nich student jest partnerem, a nie intruzem. I za to cenię uczelnię w Zamościu, zresztą namawiam również swoją siostrę, aby tutaj przyszła po maturze. 

- Co będziesz robić po studiach? 

- Przede wszystkim muszę zdobyć tytuł magistra. A po studiach chciałabym połączyć informatykę z marketingiem, np. prowadząc własną firmę.

- Kto jest dla ciebie autorytetem w uczelni, które przedmioty lubisz najbardziej? 

- Zdecydowanie jestem umysłem ścisłym. Gdy miałam nauczyć się czegoś z prawa, to była to dla mnie tragedia. Bardzo szanuję profesora Kamińskiego za to, w jaki sposób przekazuje studentom swoje pasje. Poza tym, bardzo mi się podobała logika wykładana przez profesora Węsierskiego. Nauczyła mnie myśleć. Bardzo mi się podobał sposób przekazywania wiedzy. Tego po prostu nie można było nie zrozumieć. 

- U kogo piszesz pracę dyplomową? 

- Moim promotorem jest profesor Kamiński. Praca jest zatytułowana „Marketing interaktywny”, czyli jaką strategię zastosować w Internecie, żeby osiągnąć sukces.

- Tego ci właśnie życzę – osiągnięcia sukcesu, cokolwiek to znaczy. Dziękuję za rozmowę. 

Rozmawiała Małgorzata Bzówka 


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, 
Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.