ISSN 1505-6058

NR 16 GRUDZIEŃ 2002 R.

CENA 1 ZŁ


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

Stypendia zagraniczne

STUDIA BEZ GRANIC

Basia i Czarek czuli się wyróżnieni wyjazdem na stypendium w Niemczech. Agata, Joasia, Radek, Grzesiek i Marcin po powrocie z Belgii stwierdzili, że studia za granicą dają ogromne możliwości i są prestiżowe dla polskich studentów. Olek z Ukrainy i Armen z Armenii studiują w naszej uczelni. Dla nich nauka w Zamościu to także prestiż i ogromne możliwości rozwoju. 

Olek (Olech po ukraińsku) Marszałek jest studentem II roku informatyki dziennej. Pochodzi z rodziny polsko – ukraińskiej. 

O naszej szkole dowiedział się od księdza Wojciecha Bukowca, który w Starym Skałacie, rodzinnej miejscowości Olka, kieruje polską, katolicką parafią. I to właśnie ksiądz, przy wsparciu parafian, pomaga chłopcu utrzymać się w Polsce. Dlaczego Olek zdecydował się na studia w Zamościu? Informatyka interesowała go już w szkole średniej. Jest przekonany, że studia w Polsce umożliwią mu zdobycie kwalifikacji, żeby mógł znaleźć dobrą pracę. W przyszłości jeśli będzie mieć pieniądze założy własną firmę. 

- Wszystkie studenty a nikt nie ma pracy – mówi Olek 

o warunkach nauki i pracy za wschodnią granicą. Po studiach 
i zdobyciu tytułu magistra wróci na Ukrainę, jeśli coś się zmieni w sytuacji gospodarczej tego kraju. W naszej uczelni podobają mu się, jak stwierdził, “tok uczenia”, komputery i wykłady prof. Kamińskiego. Nie jest najlepszym studentem. Początkowo zmagał się z barierą językową. Wszystko rozumiał, a ciężko mu było cokolwiek zanotować. Teraz jest odrobinę lepiej – Informatyka wcale nie jest taka łatwa – wzdycha Olek. 

Armen Tsugunyan jest studentem II roku ekonomii zaocznej. Jest szósty rok w Polsce. 

O uczelni dowiedział się od znajomych, którzy polecili mu naszą uczelnię. Na pierwszym roku, podobnie jak Olek, zmagał się z barierą językową. 

- Bardzo pomogli mi koledzy 

z mojej grupy wykładowej. Tłumaczyli, pożyczali notatki. Jestem bardzo im wdzięczny – opowiada Armen. Studia dla niego są spełnieniem marzeń osobistych i nadziei pokładanych w nim przez rodziców. Po stronie ojca, z zawodu lekarza weterynarii, wszyscy są po studiach. Rodzina mamy to z kolei sportowcy. Ona była mistrzynią juniorów ZSRR w tenisie stołowym. Armen łączy ambicje obu stron. Grał przez 3 lata w reprezentacji Armenii w młodzieżowej lidze piłki siatkowej a teraz studiuje. 

Bardzo dobrze uczył się w szkole średniej. I tylko 0,5 punkta zabrakło mu do tego, żeby być studentem akademii medycznej w Kursku. Marzył o chirurgii. 

- Lama przepowiedział mi, że będę robił coś przeciwnego do swoich pierwotnych zamiarów. Ale ja nie narzekam, to nie jest dla mężczyzny. Walczę...- uśmiecha się. Na pewno ta wola walki zdecydowała, że “warunek” z matematyki zaliczył na 4. 

Olka i Armena dużo różni. Narodowość, usposobienie, zainteresowania, podejście do świata i swojej przyszłości. Olek jest bardzo małomówny, rzadko się uśmiecha. Armen jest stale uśmiechnięty i bardzo otwarty. Łączy ich jedno – upór w realizacji swoich marzeń. 

MB


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), stali współpracownicy - Joanna Giruć, Katarzyna Kimak, 
Anna Sacewicz, Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.