ISSN 1505-6058

NR 14 MAJ 2002 R.

CENA 1 ZŁ



  

Opinie

International Management Game

(...) Materiały do gry otrzymaliśmy dwa tygodnie przed rozpoczęciem. Ponieważ nie wiedzieliśmy dokładnie, czego możemy się spodziewać, zaczęliśmy studiować tę grę przed wyjazdem pod bacznym okiem mgr. Andrzeja Saleja. Korzystaliśmy z manuala w języku angielskim, który otrzymaliśmy od Niemca prowadzącego tę grę. Dodatkową trudnością było dla nas to, że nie otrzymaliśmy programu komputerowego tej gry, dlatego też mogliśmy jedynie przypuszczać, w jakiej sytuacji będzie gospodarka, czy będzie to recesja czy boom. 

Nie jechaliśmy z myślą o zwycięstwie, ale by zdobyć nowe doświadczenie. Gra trwała 6 dni i nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak zaawansowana. Zajęcia rozpoczynały się od kilku godzin wykładu, a następnie podejmowaliśmy 2-3 decyzje dziennie, co ogólnie zajmowało nam około 10-11 godzin (z przerwą na obiad).

Jak się później okazało, rozgrywka miała charakter bardziej edukacyjny. Na początku otrzymywaliśmy arkusze, które wypełnialiśmy ręcznie (tutaj niezbędną okazała się znajomość rachunkowości, finansów oraz marketingu). Po trzech dniach gry korzystaliśmy z programu komputerowego. Niezbędną była także pomoc naszych opiekunów - mgr. Marcina Marzęty, który pomagał nam gdy mieliśmy trudności z tłumaczeniem na język angielski, oraz mgr. Andrzeja Saleja, który po całym dniu zajęć miał czas, aby wyjaśnić nam nasze wątpliwości co do gry oraz to jak się zachować w sytuacji, gdy gospodarka przechodzi recesję czy znaczne ożywienie.

W szóstym, ostatnim dniu gry, każda z drużyn przedstawiała swoją prezentację (naszym zdaniem w prezentacji najlepsi byli Belgowie), a następnie ogłoszono wyniki.

Nasza grupa zajęła drugie miejsce, Holendrzy - trzecie, a Belgowie - czwarte. Najlepszą okazała się drużyna niemiecka. Nagroda nie była najważniejsza, miała charakter symboliczny.

Gdy wyjeżdżaliśmy do Francji, nie spodziewaliśmy się, że zajmiemy drugie miejsce, ale gdy zapoznaliśmy się z pozostałymi drużynami i z charakterem tej gry, nasze oczekiwania wzrosły. Nabraliśmy przede wszystkim większej pewności siebie. Dla każdego z nas wyjazd ten był nowym doświadczeniem. 

Już podróż była ciekawa sama w sobie, ponieważ po raz pierwszy lecieliśmy samolotem, po raz pierwszy mieliśmy kontakt z walutą unijną, tj. euro. Mogliśmy także sprawdzić naszą znajomość języka angielskiego. Ku naszemu zaskoczeniu, język angielski okazał się nie wystarczający, aby porozumieć się w marketach, na ulicy czy restauracjach. Tam większość ludzi (pomijając język francuski), zna język niemiecki. Wyjazd ten uświadomił nam jak ważna jest znajomość nie tylko języka angielskiego, ale i innych. 

Mieliśmy także okazję poznać smak kuchni francuskiej i zwyczaje mieszkańców. Dostaliśmy zaproszenie od burmistrza miasta, zostaliśmy gościnnie przyjęci w siedzibie władz Longvy. 

Mogliśmy nawiązać kontakt z naszymi rówieśnikami z innych państw należących już do Unii Europejskiej. Wymienialiśmy zdania na temat szkoły, trybu nauczania czy pracy dla studentów. W Belgii, Holandii zajęcia odbywają się dwa, trzy dni w tygodniu, a pracę oferuje szkoła. 

Nasi opiekunowie prowadzili rozmowy na temat przeprowadzenia takiego typu rozgrywek w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamościu. Mamy nadzieję, że rozmowy te będą miały pozytywne zakończenie i będziemy mogli gościć już nowych kolegów z innych państw. 

Katarzyna Gnap


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), Joanna Giruć, stali współpracownicy - Katarzyna Kimak,
Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.