ISSN 1505-6058

NR 13 MARZEC 2002 R.

CENA 1 ZŁ



 

Podczas finału plebiscytu Wioletta otrzymała nagrodę rektorską z rąk
dr Mieczysława Kowerskiego

  

Stać mnie na więcej - rozmowa z Wiolettą Spychalską

Wioletta jest studentką I roku studiów dziennych na kierunku ekonomia. Od 7 lat trenuje w Klubie Sportowym "Agros". W tegorocznej edycji plebiscytu na najlepszego sportowca Zamojszczyzny, organizowanego przez Tygodnik Zamojski, zajęła III miejsce. Swoją karierę zaczynała od biegania, a od 5 lat zajmuje się wyłącznie chodem sportowym.

- Dlaczego akurat wybrałaś chód sportowy?
- Nie od razu zdecydowałam się na tę dyscyplinę sportu. Wcześniej trenowałam wielobój, biegi na dystansie 300 m, 800 m, 1000 m, 2000 m, przełaje. Chód był wtedy bardzo młodą dziedziną sportu i to mój trener zachęcił mnie do spróbowania. Oczywiście konkurencja była wtedy o wiele mniejsza i łatwiej było zdobyć jakieś trofea. 

- Patrząc na Roberta Korzeniowskiego, naszego znakomitego chodziarza, nie można nie zauważyć, że jest to bardzo szczupły, umięśniony człowiek. Czy trening wymaga dużego nakładu sił?
- Gdy zaczynałam "bawić się w sport" treningi odbywały się 2-3 razy w tygodniu, były to treningi ogólnorozwojowe. Teraz trenuję 7 razy w tygodniu po 2-3 godziny, oprócz tego oczywiście obowiązuje mnie dieta. 

- Wiem, że chodzisz na różne dystanse, gdzie wobec tego odbywają się treningi?
- W zależności od tego jaki to jest dystans, trenujemy albo na bieżni OSiR, która jest pokryta tartanem lub po prostu chodzimy po asfalcie. Najczęściej nad Łabuńką. 

- Ostatnio uczestniczyłaś w mistrzostwach w Spale...
- Tak. Były to halowe mistrzostwa Polski seniorów w lekkoatletyce. Po raz pierwszy uczestniczyłam w nich w kategorii seniorów, chociaż jestem jeszcze w tzw. młodzieżówce. Mistrzostwa odbyły się w centralnym ośrodku sportowym, który jest też miejscem treningów olimpijskich. Warunki są tam naprawdę rewelacyjne. 

- Zajęłaś 5 miejsce. Ciężka była rywalizacja? 
- Pierwsze miejsce zajęła Sylwia Korzeniowska, siostra Roberta. Druga była Ania Szumny, trzecia- Maria Baj z Białej Podlaskiej. Czwarte miejsce zajęła Agnieszka Olesz z Katowic. Nie satysfakcjonuje mnie piąte miejsce, bo liczyłam na co najmniej brązowy medal. 

- Nie jesteś z siebie zadowolona i nic dziwnego, bo mimo młodego wieku sporo już osiągnęłaś...
- Chyba najlepszym rokiem w mojej krótkiej karierze sportowca był drugi rok w kategorii juniorów młodszych. Zdobyłam wtedy 2 złote medale właśnie podczas mistrzostw w Spale .Dzięki temu zostałam zakwalifikowana do mistrzostw świata juniorów młodszych. Co prawda odbyły się one w Bydgoszczy, ale sam fakt uczestnictwa dużo dla mnie znaczył, tym bardziej, że zajęłam tam 8 miejsce. Już jako juniorka zdobyłam 2 razy srebro na dystansie 3 km, brąz na 5 km i zakwalifikowałam się do kadry Polski na Puchar Europy juniorów.

- Najbliższa impreza sportowa to...
- Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Krakowie i Akademickie Mistrzostwa Polski, które odbędą się w Białej Podlaskiej w czerwcu. W międzyczasie planujemy wyjazd na Słowację. W październiku odbywa się Puchar Świata w chodzie na dystansie 20 km. 

- Szczególnie mocno będziemy trzymać kciuki w czerwcu, dlatego że podczas mistrzostw w Białej Podlaskiej będziesz reprezentowała naszą uczelnię. Bardzo dziękuję za rozmowę. 

Rozmawiała Małgorzata Bzówka 


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), Joanna Giruć, stali współpracownicy - Katarzyna Kimak,
Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.