Gdyby Polska przystąpiła do UE w 2003 r., może liczyć w sumie w latach 2003 - 2006 na bardzo dużą kwotę do ok.19 mld EURO
Koszty i korzyści integracji Polski z UE

Autor: Bogdan Kawałko

Wszystkich skutków członkostwa Polski w UE nie da się określić jednym miernikiem. Nie ma możliwości dokładnej kwantyfikacji tych rezultatów mając na uwadze wielość i różnorodność czynników wpływających równocześnie na rozwój gospodarczy kraju. 
Dodatkowym elementem utrudniającym obecny i spodziewany bilans integracji Polski z Unią Europejską jest to, że na skutki tego procesu nakładają się rezultaty transformacji systemowej. Nie wiadomo też, kiedy Polska przystąpi do Unii. Ma to zasadnicze znaczenie dla oceny zarówno kosztów członkostwa związanych chociażby z tym od kiedy Polska zacznie wpłacać składkę do budżetu UE; jak i korzyści, wynikających przykładowo od tego kiedy można liczyć na większe transfery finansowe dla Polski z budżetu UE. 
Za syntetyczny miernik korzyści wynikających z integracji można przyjąć tempo wzrostu gospodarczego. Natomiast gdy mowa o cząstkowych korzyściach możliwych do uzyskania przez sektory, grupy społeczne, pojedyncze firmy itp. to ich mierniki nie są jednoznaczne.
Oczywistym jest, że członkostwo Polski w Unii Europejskiej przyniesie nie tylko korzyści polskiej gospodarce i społeczeństwu, ale także pewne zagrożenia i koszty dostosowawcze. Należy podkreślić, że skutki członkostwa i ich bilans netto będą zależeć nie tylko od wyniku samych rokowań, ale także od stopnia przygotowania Polski do warunków członkostwa, w tym od zdolności adaptacyjnej podmiotów gospodarczych, umiejętności ubiegania się o środki pomocowe UE i później od ich efektywnego wykorzystania itd.
Za najbardziej syntetyczny miernik spodziewanych korzyści można uznać wzrost gospodarczy (mierzony PKB). Członkostwo stwarza szansę jego przyspieszenia i zmniejszenia luki ekonomicznej i cywilizacyjnej, dzielącej obecnie Polskę od państw UE. Szacunki ekonomistów polskich jak i zachodnich wskazują na możliwość przyspieszenia tempa wzrostu o około 0,3 - 1,9 pkt procentowych średnio rocznie. Oznacza to, że po dwudziestu latach poziom rozwoju gospodarczego Polski mógłby być od 6 do 43 proc. wyższy niż w przypadku nieprzystąpienia do UE. Rozpiętość wyników jest duża. Jednakże w każdym przypadku skutki członkostwa dla wzrostu gospodarczego rysują się jako jednoznacznie pozytywne.
Korzyści wejścia
Konkretne korzyści natury gospodarczej będą wynikały m. in. z włączenia Polski do obszaru swobodnego przepływu towarów, usług, kapitału i pracowników. Obecnie potencjalny rynek zbytu stanowi około 38,5 mln polskich konsumentów, a po przystąpieniu do UE - będzie to rynek prawie 400 mln odbiorców, na których polskie firmy będą działały na warunkach takich samych jak unijne. Poszerzenie rynków zbytu to szansa na obniżenie kosztów produkcji i wzrost efektywności, a tym samym i na poprawę konkurencyjności towarów oraz usług. Członkostwo i eliminacja istniejących jeszcze barier współpracy będzie skutkować jako samonapędzający się mnożnik, tworząc nowe możliwości zacieśnienia więzi gospodarczych między Polską a Unią Europejską. 
Kolejną przesłanką spodziewanych korzyści to zaostrzenie konkurencji. Członkostwo stwarza przymus dostosowań prawnych i realnych, co powinno zaowocować pełnym przyjęciem rozwiązań prawnych odpowiadających wymogom gospodarki rynkowej, a w sferze realnej - zmianami struktury produkcji i eliminacją nieefektywnych rodzajów produkcji.
Członkostwo zwiększy bezpieczeństwo inwestorów krajowych i zagranicznych, stwarzając większe gwarancje stabliności przepisów i polityki gospodarczej. Pozwoli też zmniejszyć ryzyko działań. Realna wizja pełnej obecności Polski w Unii może skłonić nie tylko inwestorów z Unii, ale także spoza UE do podejmowania działalności produkcyjnej w Polsce. 
Wymierną korzyścią procesu integracji z UE będą zwiększone transfery ze wspólnotowego budżetu. Wsparcie UE jest udzielane w celu złagodzenia dysproporcji w rozwoju ekonomicznym i społecznym między krajami i regionami, a także w celu zwalczania bezrobocia, rozbudowy infrastruktury itp.
Znaczenia tych środków nie należy jednak przeceniać, ale też nie można ich pomijać. Od 2000 r. Unia zaproponowała (obok PHARE 2, którego wielkość została niemal podwojona w stosunku do lat poprzednich) dwa dodatkowe programy przedakcesyjne: ISPA i SAPARD. Łącznie w ramach tych trzech programów Polska może liczyć średnio na około 0,9 - 1,0 mln EURO rocznie a po wejściu do UE na ok. 8 mld EURO średniorocznie.
Wszystkie województwa w Polsce, które są odpowiednikiem regionów w rozumieniu przepisów UE będą kwalifikowały się do pomocy udzielanej w Unii w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dochód żadnego z nich nie przekracza 75% średniego wskaźnika PKB na mieszkańca. Gdyby Polska przystąpiła do UE w 2003 r., może liczyć w sumie w latach 2003-2006 na bardzo dużą kwotę do ok. 19 mld EURO. Ponadto uzyska pełny dostęp do wspólnotowych programów naukowych i finansujących je środków.
Emigracji nie będzie 
Bardzo złożony i niezbyt jasny jest spodziewany wpływ członkostwa na sytuację na rynku pracy. Z jednej strony będą działać czynniki zwiększające zatrudnienie, takie jak poszerzenie rynków zbytu, powiększenie zasobu kapitału niezbędnego do finansowania nowych miejsc pracy, przedsięwzięcia infrastrukturalne, swobodny dostęp do rynku pracy UE. Z drugiej - pewne czynniki będą oddziaływać negatywnie na wielkość zatrudnienia, w tym takie, jak wzmożona konkurencja ze strony producentów unijnych, wzrost zastosowania nowych, mniej pracochłonnych technologii, przewidywany odpływ ludności z sektora rolnego.
Uważam, że wbrew obawom niektórych państw UE, nie nastąpi istotny wzrost emigracji zarobkowej z Polski. Stąd też nieuzasadniona jest stawiana przez kraje UE bariera siedmioletniego okresu przejściowego w swobodnym przepływie osób i siły roboczej dla naszego kraju. Bariera ta wydaje się nie tylko wątpliwa, ale może mieć także wpływ na wynik referendum o przystąpieniu Polski do UE.
Najwięcej emocji społecznych związanych z członkostwem budzi rolnictwo. Zmiany w tym sektorze są najtrudniejsze do przewidzenia, uwzględniając ogromne rozbieżności wyjściowych stanowisk negocjacyjnych Polski i UE. Kompleksowy sposób regulacji wspólnej polityki rolnej sprawia, że jej przyjęcie wpłynie w Polsce w różnorodny sposób na warunki i strukturę produkcji rolnej oraz sytuację ekonomiczną całego sektora rolno-spożywczego, m. in. przez gwarantowane ceny produktów rolnych, subsydiowanie eksportu i produkcji rolnej, limity ilościowe dla niektórych rodzajów produkcji roślinnej i zwierzęcej oraz preferencje dla innych, wsparcie dochodów rolniczych itd. Nasi rolnicy mogą, niestety, nie otrzymać wszystkich praw i korzyści jakie otrzymują rolnicy z UE. Należy wyrazić nadzieję, że w trakcie negocjacji uda się uzyskać pełną równoprawność.
Podstawowe korzyści, jakie Polska spodziewa się uzyskać w wyniku przystąpienia do Unii, można ująć najbardziej syntetycznie jako zmniejszenie dystansu cywilizacyjnego, przyspieszenie wzrostu gospodarczego, wzrost wiarygodności Polski. 
Należy dodać, że korzyści z członkostwa nie są oczywiście zagwarantowane. Ich uzyskanie zależy w dużej mierze od Polski, tj. od wynegocjowania dobrego traktatu akcesyjnego, uwzględniającego polskie priorytety dostosowawcze, a także od chęci i zdolności wszystkich podmiotów gospodarczych, administracji państwowej i wszystkich instytucji oraz całego społeczeństwa do wysiłku dostosowawczego.
Koszty wejścia 
Mówiąc o spodziewanych skutkach przystąpienia Polski do UE, w żaden sposób nie można pominąć kosztów, które się pojawią w wyniku tego procesu. Ze względu na wzrost konkurencji nieuniknione będzie zmniejszenie produkcji przez część firm, a nawet pojawienie się przypadków bankructw i pewnego wzrostu bezrobocia w tych regionach, w których skoncentrowane są schyłkowe przemysły, oraz tych, w których dotychczasowy rozwój miał nadmiernie monofunkcyjny charakter. 
Wymiernym kosztem członkostwa będą także wpłaty do budżetu Unii. Ocenia się, że pełna składka do wspólnotowego budżetu wyniesie około 2,3 do 2,5 mld EURO.
W warunkach członkostwa w UE nieuchronne będzie przekazanie władzom wspólnotowym znacznej części uprawnień narodowych, np. w zakresie kształtowania polityki m.in. handlowej, rolnej, docelowo - monetarnej. Decyzja taka może być trudna do zaakceptowania dla części społeczeństwa. Wyrażane są obawy, że wejście do Unii zagrozi polskim wartościom narodowym. Moim zdaniem obaw takich nie należy w żaden sposób lekceważyć. Włączenie Polski do UE powinno wnieść wiele nowych wartości do życia społecznego i politycznego Europy, ułatwiając jednocześnie przenikanie za granicę polskiej kultury, obyczajów i tradycji.
Członkostwo w tej organizacji jest dla Polski historyczną szansą wydobycia się z zapaści, przezwyciężenia peryferyjności oraz znacznego wzmocnienia roli międzynarodowej. Może się to dokonać nie tylko dzięki bezzwrotnym transferom i innym formom wsparcia, które choć ważne, nie wyczerpują najważniejszych korzyści wejścia Polski do Unii Europejskiej.
Jak potwierdza to dotychczasowa praktyka nikt dotąd na wejściu do Unii nie stracił. Wszyscy zyskali, choć w różnym stopniu, nie od razu i nie w każdej dziedzinie, czego nie należy ukrywać.
Z kolei nieprzystąpienie do Unii może pogorszyć warunki rozwoju gospodarczego Polski, m.in. z uwagi na to, że jej atrakcyjność inwestycyjna zdecydowanie spadłaby w porównaniu z tymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej, które zostałyby członkami UE. Jednocześnie rywale mieliby lepszy od nas dostęp do wspólnotowego rynku dla swych towarów i usług. W wymiarze politycznym odrzucenie członkostwa w UE oznaczałoby, że Polska nie miałaby szans na odegranie znaczącej roli w polityce europejskiej. W wymiarze ekonomicznym pozostanie Polski poza UE wpłynęłoby hamująco na tempo jej rozwoju gospodarczego, społecznego i cywilizacyjnego. 
Członkostwo wywrze wpływ praktycznie na każdą dziedzinę życia w Polsce. Najbardziej daleko idący będzie on w rolnictwie, biorąc pod uwagę z jednej strony zapóźnienie tego sektora (technologiczne, jakościowe, wydajnościowe itp. ), a z drugiej - niezwykle duży stopień regulacji w tym sektorze w ramach wspólnej polityki rolnej UE. Polscy rolnicy mogą niestety nie otrzymać wszystkich przywilejów w tym płatności bezpośrednich.
Aktualne rozszerzenie jest trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniejsze, zarówno dla kandydatów, jak i dla państw UE. Polska jako kraj duży, mający jednocześnie znaczący sektor rolny (w sensie potencjału produkcyjnego, co jest naturalną konkurencją dla państw UE w warunkach nadprodukcji rolnej) Polska ma inne interesy niż kraje mniejsze. Jednocześnie jest postrzegana przez państwa członkowskie Unii jako największe potencjalne zagrożenie interesów państw Unii. Dotyczy to zarówno tak wrażliwego sektora jak rolnictwo, wysokości transferów dla rolnictwa i na potrzeby polityki regionalnej, jak i liczby głosów w instytucjach unijnych a tym samym silniejszej pozycji Polski w procesach decyzyjnych itd. Czynniki te czynią z Polski partnera trudniejszego w negocjacjach w porównaniu z innymi kandydatami. Z natury rzeczy Polska jest też postrzegana jako kraj, który będzie relatywnie najwięcej "kosztować" budżet UE. 

Bibliografia:
1. E. Kawecka-Wyrzykowska, E. Synowiec, Unia Europejska Przygotowania Polski do członkostwa, Instytut Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, Warszawa 2001r.
2. M. Guz-Vetter, Phare 2000 dla Polski Wschodniej i Śląska. Ocena przygotowania administracji., Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2001r.
3. Raport okresowy z postępów Polski na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej, [w:] Unia Europejska. Przegląd Prawno-Gospodarczy, Nr 11/2001, Bruksela-Warszawa 2001.
4. M. Ciepielewska, Wspólnotowe fundusze strukturalne w latach 1994-2006, [w:] Wspólnoty Europejskie, Nr 2 (114), Instytut Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, Warszawa 2001r.
5. D. Rosati, Członkostwo Polski w Unii Gospodarczo-Walutowej. Kiedy i dlaczego?, Wykłady Otwarte Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu, Nr 14, Centrum Badawczo-Szkoleniowe WSZiA, Zamość 2001r.


Wydawca - Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu, ul.Akademicka 4, tel.63-82-630.
Redakcja - Małgorzata Bzówka (redaktor naczelny), Joanna Giruć, stali współpracownicy - Katarzyna Kimak,
Bogdan Kawałko, Władysław Molas, Adolf Wituch.